Niełatwa droga Łodzi do Expo 2022

Łódź, Buenos Aires i Minneapolis nadal w grze o Expo 2022 – zdecydowali we wtorek w Paryżu delegaci 89 państw zrzeszonych w Międzynarodowym Biurze Wystaw (BIE). Amerykanie obronili swoją pozycję mimo negatywnej opinii komisji ewaluacyjnej, czym utrudnili drogę Polski do organizacji imprezy. Dziś w Paryżu polska delegacja przedstawi najmocniejsze strony naszej kandydatury. Stawka rywalizacji jest spora - środki na rewitalizację Łodzi i międzynarodowy rozgłos.

W stolicy Francji trwa 161. Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowego Biura Wystaw. We wtorek odbyło się zamknięte dla mediów głosowanie, podczas którego przedstawiciele 89 państw członkowskich - łącznie BIE skupia 170 krajów, 103 opłaca składki - decydowali o przyjęciu raportów (a tym samym dopuszczeniu do dalszego ubiegania się o organizację imprezy) dotyczących kandydatur Łodzi, Buenos Aires i Minneapolis.

Ta sama gra, inne warunki

Reklama

Warto podkreślić, że polska i argentyńska kandydatura zostały wcześniej - w przeciwieństwie do konkurenta z USA - pozytywnie ocenione przez ekspertów z komisji ewaluacyjnej BIE.

- To byłby pierwszy przypadek, kiedy przy tak negatywnej opinii kraj zostałby dopuszczony do dalszego etapu. Jeżeli umawiamy się na jakieś zasady, powinniśmy się ich trzymać. Pracujemy rok, żeby przygotować aplikację, a ktoś robi to w ostatniej chwili i okazuje się, że mimo braku poparcia rządu, finansowania i miejsca, gdzie może zorganizować Expo, dalej może kandydować. To znaczy, że w trakcie gry zmieniłyby się jej warunki - podkreślał na kilka godzin przed głosowaniem wiceprezydent Łodzi Wojciech Rosicki.

Dyplomatyczne zabiegi Amerykanów, którzy - jak mówią przedstawiciele łódzkiego magistratu - od tygodnia skutecznie lobbowali w Paryżu, sprawiły ostatecznie, że Minneapolis pozostanie na placu boju.

Przesądził jeden głos

39 delegatów głosowało za przejęciem kandydatury z USA, 38 było przeciwnych, a 12 wstrzymało się od głosu. Amerykanie, dzięki przewadze zaledwie jednego głosu, mogli odetchnąć z ulgą. W zdecydowanie lepszych nastrojach salę obrad opuszczali Polacy i Argentyńczycy. Łódź we wtorek poparło 83 delegatów, a Buenos Aires 86.

- Delegaci uznali, że dla zachowania konkurencji i równych warunków dla każdej kandydatury, USA powinny zostać dopuszczone, mimo pewnych braków formalnych i merytorycznych, do finałowego głosowania, które odbędzie się w listopadzie - relacjonował podczas popołudniowego spotkania z mediami Maciej Riemer z miejskiego zespołu ds. Expo w Łodzi.

I dodał: - Byłoby nam prościej przed listopadem rywalizować tylko z jednym kontrkandydatem, tym bardziej, że Argentyna boryka się z problemami gospodarczymi, czy związanymi z bezpieczeństwem. Rywalizacja z tak potężnym państwem jak USA nie jest rzeczą prostą.

Pomogli Mediolanowi, pomogą Łodzi

Jeszcze w poniedziałek podczas kolacji i koncertu zorganizowanego przez Polaków dla delegatów z całego świata dyskutowano o wątpliwościach, jakie budził raport BIE o staraniach Minneapolis o Expo 2022. Mimo kontrowersji, Amerykanie nadal są w grze, co sprawia, że władze miasta i rząd muszą wzmocnić wysiłki na rzecz przekonania międzynarodowych partnerów do polskiej kandydatury.

Wojciech Rosicki: - Zaczęliśmy intensywny lobbing, współpracujemy m.in. z firmą współodpowiedzialną za to, że Mediolan był organizatorem Expo. Mamy bardzo mocnego partnera, który wie, jak dotrzeć z informacją do delegatów, a wspiera nas nie tylko w Paryżu, ale na całym świecie.

Rola dyplomatów i polityków

Do listopada toczyć się będzie dyplomatyczna gra o pozyskanie przychylności delegatów, a ocena merytoryczna kandydatów nie zawsze będzie najważniejsza. O prawo zorganizowania Expo w 2025 roku ubiega się - oprócz Francji, Japonii i Azerbejdżanu - Rosja, a prawdopodobieństwo, że impreza w tak niewielkim odstępie czasu odbędzie się w podobnej części świata, jest niewielka. Co za tym idzie, sukces Łodzi byłby sprzeczny z interesem Moskwy. Inna rzecz to skala możliwości dyplomacji amerykańskiej, która może znacznie więcej obiecać w zamian za głos niż przedstawiciele Polski i Argentyny.

- Nie wiem, co się wydarzy w listopadzie. Wiem natomiast doskonale, że ewentualne zaangażowanie rządu amerykańskiego byłoby dla Polski bardzo dużym problemem - zaznaczył Maciej Riemer.

Jak Polacy mogą przekonać delegatów, że Expo 2022 powinno się odbyć w Łodzi, a nie w Minneapolis czy Buenos Aires?

- My z ramienia miasta odpowiadamy za przygotowanie promocji, pokazywanie naszych mocnych stron, a teraz czeka nas głównie praca dyplomatyczna i częściowo polityczna, dlatego nie chciałbym wypowiadać się w imieniu kolegów z Warszawy. Mogę tylko poprosić w imieniu łodzian, żeby to zaangażowanie ministrów było jeszcze większe niż dotychczas, bo czeka nas jeszcze więcej pracy na arenie międzynarodowej. Trzeba przekonać cały świat, Amerykanie na pewno będą to robić - dodał Maciej Riemer.

Stawka dla Łodzi jest niebagatelna: zastrzyk gotówki na rewitalizację miasta i rozgłos na międzynarodową skalę.

Mocne strony Łodzi i Polski

W środę w Paryżu ciąg dalszy zabiegów dyplomatycznych kandydatów do organizacji Expo 2022. Po południu przedstawiciele Polski, USA i Argentyny w gmachu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju będą mieli po 30 minut na zaprezentowanie swoich najmocniejszych stron.

Ponadto BIE zainauguruje Expo 2017 w Astanie, przyjrzy się m.in. prezentacjom kandydatów do organizacji Expo 2025, a także zapozna się z raportami z przygotowań do Expo 2020 w Dubaju.

Dariusz Jaroń, korespondencja z Paryża

Dowiedz się więcej na temat: Łódź

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje