Kukiz’15 w drodze po samorządy

Posłowie Kukiz'15: Tomasz Rzymowski, Paweł Kukiz, Stanisław Tyszka, Elżbieta Zielińska /Andrzej Hulimka /Reporter

W czerwcu we Wrocławiu ma się odbyć konwencja, na której Kukiz’15 zaprezentuje swoją wizję samorządów. Rozmachu nie będzie, bo jak przyznają członkowie ugrupowania, nie ma na to pieniędzy. Będą za to cztery projekty i już promowane przez Kukiz’15 rozwiązania adresowane do lokalnych społeczności. Ugrupowanie może też zaskoczyć kandydatem na Warszawę.

Reklama

Dzień referendalny, likwidacja powiatów, jednomandatowe okręgi wyborcze na każdym poziomie samorządu, decentralizacja finansów publicznych na poziomie samorządu, wprowadzenie lokalnych walut czy banków komunalnych - to propozycje programowe z jakimi Kukiz'15 idzie do wyborów samorządowych. W trakcie Europejskiego Kongresu Samorządów, który w miniony czwartek i piątek odbył się w Krakowie, prezentowali je przedstawiciele tego ugrupowania.

- Te propozycje to nie jest zamknięty katalog - podkreśla w rozmowie z Interią poseł Agnieszka Ścigaj, jedna z reprezentantek Kukiz'15 na kongresie.

- Nie chcemy centralnie formułować przekazu i go narzucać. Trudno z pozycji Warszawy powiedzieć kandydatowi na burmistrza w Olkuszu czy Skale, żeby realizował nasz program. Jako Kukiz'15 chcemy wspierać kandydatów, którzy potrafią rozpoznawać potrzeby mieszkańców i razem z nimi wypracowywać strategię ich rozwiązywania. Dostarczamy sprawdzonych pomysłów, z których kandydaci mogą czerpać, by wspierać lokalną społeczność - wyjaśnia.  

Reklama

- Chcemy stawiać na ludzi, którzy rzeczywiście chcą coś zmieniać, a nie tylko wejść do rady - dodaje.

"Nie róbmy z ludzi idiotów"

To właśnie jedna z tych propozycji wywołała szczególne poruszenie w trakcie spotkania przedstawicieli Kukiz'15 z samorządowcami. Poseł Agnieszka Ścigaj namawiała ich, by w swoich programach wprowadzali dzień referendalny. Kukiz'15 zakłada, że w takim dniu mogłoby się odbywać referendum konsultacyjne, w którym pytano by mieszkańców o sposób rozwiązania jakiejś lokalnej sprawy. Ścigaj przekonywała również, że konieczne jest zniesienie progu referendalnego w referendum odwoławczym, co uaktywniłoby obywateli i spowodowało wzrost frekwencji.

- Wówczas obie strony sporu - zamiast skupiać się na negatywnej kampanii, czyli zniechęcać do udział w referendum - mobilizowałyby ludzi, by poszli wyrazić swoje zdanie - przekonywała.

"To jest populizm" - padło z sali. Propozycja zniesienia progu referendalnego spowodowała polemikę. "Nie róbmy z ludzi idiotów" - rzucił jeden z burmistrzów, przekonując, że negatywna kampania nie ma znaczenia, bo ludzie ją dostrzegają i jeśli włodarz jest zły i tak pójdą głosować za jego odwołaniem. W jego opinii, zniesienie progu może doprowadzić do sytuacji, w której kilka procent miałoby odzwierciedlać głos całej społeczności.

- Próg referendalny jest wygodny dla tych, którzy rządzą od wielu lat - odpiera te zarzuty, już w rozmowie z Interią, poseł Agnieszka Ścigaj.

Nie zgadza się z twierdzeniem, że po jego zniesieniu decydowałoby jedynie kilka procent obywateli. - Fakt, że wójt nie potrafiłby zmobilizować swojego elektoratu, by go poparł oznacza, że ma słabe poparcie. W przypadku, gdy zagrożony jest "mój kandydat" ludzie idą go bronić. Tam, gdzie nie ma progów frekwencja jest naprawdę wysoka - przekonuje.

- Poza tym zakładamy, że referendum odwoławcze mogłoby się odbywać tylko raz w trakcie kadencji, by nie nękać wójta, czy burmistrza - dodaje.

Cztery projekty

Poza propozycjami, posłowie Kukiz'15 przedstawili też cztery projekty dla samorządu. Pierwszy - mapa wydatków gminy ma zaprezentować w przejrzysty sposób strukturę wydatków samorządowych. Kukiz'15 przygotował generator takich map. Tworzy się je na podstawie sprawozdań z wykonania budżetów.

- Chodzi o to, by skomplikowane dane przedstawić w czytelny sposób i tym samym ułatwić do nich dostęp przeciętnemu obywatelowi - wyjaśniał podczas kongresu poseł Kukiz'15 Tomasz Jaskóła.

Drugi projekt to mapy rejestru umów. - Kandydaci otrzymują narzędzia w postaci wzorów pism oraz narzędzi internetowych służących upublicznieniu rejestrów umów jakie gmina zawiera - wyjaśnia Agnieszka Ścigaj.

Trzeci - ranking radnych gminy czy powiatu - ma badać ich aktywność. Według Kukiz'15 ma to być statystyczne zestawienie działalności każdego radnego w okręgu wyborczym, przygotowany na podstawie wnikliwej analizy protokołów z sesji rad gmin i powiatów.

- Do zainteresowanych wysyłamy pakiet narzędzi, który ma pomóc zbadać tę aktywność i ją zaprezentować. Wszystkie materiały dotyczące projektów są bezpośrednio wysyłane do kandydatów, którzy zgłosili się przez stronę samorzadyzkukizem.pl - tłumaczy przedstawicielka Kukiz'15.

I ostatni projekt - Akademia Świadomego Spółdzielcy. - To szkolenie prowadzone głównie przez współpracujących z nami prawników, którzy uczą spółdzielców ich praw i obowiązków - wyjaśnia Ścigaj.

- Te projekty mają wpłynąć na zwiększenie transparentności w samorządach, uaktywnić kandydatów i edukować np. w kwestii efektywnego zarządzania wydatkami - podsumowuje.

Kandydaci przez internet

Kukiz'15 kandydatów na wybory samorządowe szuka przez stronę internetową samorządyzkukizem.pl. Mogą się tam zgłaszać nie tylko osoby, które chcą kandydować, ale i te, które chcą zaangażować się w kampanię. Wystarczy wypełnić znajdujący się na stronie formularz. Dotychczas zgłosiło się około 8 tys. chętnych, ale im bliżej wyborów, tym osób przybywa, zapewniają członkowie ugrupowania.

- To nie strona internetowa wskazuje kandydata - zaznacza Agnieszka Ścigaj. Jak tłumaczy, formularze są jedynie deklaracją. - Odbywamy spotkania w terenie, żeby weryfikować chętnych. Czasami się zdarza, że w jednym okręgu JOW jest aż trzech kandydatów itp. Formularz to tylko narzędzie, przez które ludzie mogą się z nami komunikować - mówi posłanka.

Nabór rozpoczął już w czerwcu ubiegłego roku. Dotychczas w ugrupowaniu nie podjęto decyzji, jak długo potrwa. Kierownictwo uzależnia to od decyzji w sprawie terminu przeprowadzenia wyborów samorządowych.

"Nie mamy pieniędzy, będzie skromnie, bez wielkiej pompy"

Przed ugrupowaniem Pawła Kukiza wciąż stoi wyzwanie związane z organizacją konwencji samorządowej. Ta ma odbyć się w czerwcu we Wrocławiu, ale dokładny termin nie jest jeszcze ustalony. Początkowo Kukiz'15 chciał zorganizować duże spotkanie dla swoich kandydatów, ale na przeszkodzie stoi brak środków. Ugrupowanie nie pobiera subwencji i jak zdradzają członkowie, mogłoby nie udźwignąć kosztów związanych z ogólnokrajową konwencją.

- Nie mamy pieniędzy, będzie więc skromnie, bez wielkiej pompy - przyznaje Agnieszka Ścigaj. Rozważane jest za to przygotowanie małych regionalnych konwencji.

Mimo że kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła, pozostałe partie obecne w Sejmie de facto już ruszyły w wyścig po samorządy. Kukiz'15 wydaje się wciąż tkwić w okolicach startu.

Ale poseł Agnieszka Ścigaj zaprzecza. - Dużą pracę wykonujemy w terenie bez kamer i błysków fleszy. Ja w Krakowie spotkałam się już prawie ze wszystkimi dzielnicami - mówi.

- Chcieliśmy zmieniać oblicze polskiej polityki, a nie działać według schematów, do których wszyscy są przyzwyczajeni. Dla partii priorytetem jest walka o największe miasta. Nam nie chodzi o dzielenie się łupami. Priorytetem Kukiz'15 jest to, by w jak największej liczbie miast poprzeć dobrych kandydatów, którzy będą gwarantować dobre gospodarowanie - zaznacza.

Poprą Jana Śpiewaka?

Dotąd Kukiz'15 nie zaprezentował żadnych kandydatów na prezydentów największych polskich miast. Nie oznacza to jednak, że w tej kwestii usuną się w cień. Jak się dowiadujemy, w Warszawie ugrupowanie prowadzi rozmowy w kwestii ewentualnego poparcia Jana Śpiewaka, aktywisty z ruchów miejskich zaangażowanego w walkę z dziką reprywatyzacją. 

- W stolicy, jeśli nie zdecydujemy się na poparcie zewnętrznego kandydata, wystawimy członka Kukiz'15. Pewnie to będzie Stanisław Tyszka, choć na razie decyzja nie zapadła - mówi Ścigaj.

Jednocześnie Kukiz'15 deklaruje, że w przypadku miast z pewnością nie poprze kandydatów wystawionych przez duże partie.

Jak antysystemowcy oceniają swoje szanse w wyborach do sejmików?

- Poparcie dla nas wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, więc jestem pełna wiary. Myślę, że ludzie są zmęczeni walką pomiędzy dwoma klanami, a efekt tego zobaczymy w nadchodzących wyborach - mówi Interii Agnieszka Ścigaj.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje