Polaków "wyspy Bożego Narodzenia"

zdj. ilustracyjne /Joe Raedle /Getty Images

Wyspy Kanaryjskie stały się dla Polaków "wyspami Bożego Narodzenia". Święta spędzi tam w tym roku co czwarty klient biur podróży - wynika z najnowszego raportu Travelplanet. Tegoroczne Boże Narodzenie i sylwestra spędzi na wyjeździe prawie 30 procent więcej osób niż w roku ubiegłym.

Reklama

Polacy wyjeżdżają na Boże Narodzenie w tropiki. Ze statystyk rezerwacyjnych Travelplanet wykonanych do połowy listopada wynika, że na świąteczny wyjazd z biurami podróży zdecydowało się aż o 28 procent więcej osób niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. 24 procent świątecznych i sylwestrowych rezerwacji to Wyspy Kanaryjskie. Jedynie 15 procent turystów wybiera się w tym czasie na zimowe, narciarskie szaleństwo.

Jak zaznacza Robert Ścisłowski, e-commerce manager FRU.PL, patrząc na dane z ostatnich pięciu lat, liczba pasażerów w okresie świątecznym podwoiła się. Jednocześnie liczba narciarzy, którzy wybierają się do północnych Włoch, Szwajcarii, Francji czy Austrii, nie rośnie tak szybko, jak liczba osób, które święta chcą spędzić pod palmą.

Odpoczynek od zimy

Reklama

- Polskie tradycyjne święta są bez wątpienia magiczne i trudno je porównać do świąt w jakimkolwiek innym kraju, ale trzeba też przyznać, że ich przygotowanie wymaga mnóstwa czasu i energii, nie mówiąc już o stresie, jaki przygotowania mogą wywoływać  - mówi Robert Ścisłowski z FRU.PL.

Jak zaznacza, Polacy decydują się, by spędzić święta na wyjeździe, ponieważ chcą "złapać" odrobinę słońca i odpocząć od zimy. Kolejny powód wyjazdu to chęć "naładowania akumulatorów". Polacy chętnie biorą wolne i uwalniają się od większonych obowiązków domowych związanych z przygotowaniem świąt.

- Wyjazd na święta nie oznacza w każdym wypadku rozłąki z rodziną, natomiast często można skupić się nie na uciążliwych przygotowaniach, lecz na rozkoszowaniu się czasem wolnym z najbliższymi - podkreśla Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.

Jest jeszcze jeden powód wyjazdów Polaków na przerwę świąteczno-noworoczną - przedłużony urlop.

- Od 2011 roku dniem wolnym od pracy jest też 6 stycznia. W tym kontekście Wigilia staje się początkiem dwutygodniowego okresu, kiedy sprawy firmowe są praktycznie wyłączone i można wyrwać się gdzieś w pogoni za słońcem i podładowaniem akumulatorów - wyjaśnia Robert Ścisłowski z FRU.PL.

Popularny orient

W dziesiątce najpopularniejszych kierunków Travelplanet znalazły się m.in.: Hiszpania, Kuba, Włochy, Dominikana, Austria, Tajlandia i Tanzania. Popularna wśród Polaków jest też Malta, która przyciąga turystów przede wszystkim niskimi cenami. - Dzień pobytu kosztuje na wyspie niecałe 150 zł. Dla porównania, dzień wypoczynku w polskim kurorcie to średni koszt 290 zł - informuje Travelplanet.

- W tym roku do bardziej orientalnych kierunków doszło indyjskie Goa - mówi Robert Ścisłowski z FRU.PL. - Analizując dużą liczbę wykupionych biletów, w porównaniu do  poprzedniego roku o 20 procent wzrosło też zainteresowanie Bangkokiem, Colombo, Szanghajem i Dżakartą - dodaje.

Najbardziej na popularności stracił wśród Polaków Egipt. Jak zaznacza Radosław Damasiewicz z Travelplanet, jest to niewątpliwie pokłosie niepokojów i negatywnych informacji, jakie stamtąd płynęły.

Z danych FRU.PL wynika, że na Sylwestra Polacy często pytają o Hongkong, Dubaj, czy Maderę, gdzie organizowane są jedne z największych i najlepszych pokazów sztucznych ogni na świecie.

- Większość decyduje się jednak na świętowanie w Pradze, Londynie, Budapeszcie, Portugalii czy we Włoszech - czyli tam, dokąd mogą polecieć bezpośrednio. Jest też grupa zapalonych narciarzy, którzy witają Nowy Rok na stokach Alp i Dolomitów - mówi Robert Ścisłowski FRU.PL.

10 najdroższych kierunków

Najdroższe Boże Narodzenia i Sylwestra fundują sobie Ci Polacy, którzy wybierają się za ocean. Jak podaje Travelplanet, dzień pobytu w Stanach Zjednoczonych to koszt około 1620 zł. Podobne ceny obejmują świąteczny wypoczynek na Malediwach czy Mauritiusie. Wysoko cena wynika przede wszystkim z kosztu biletu lotniczego.

W dziesiątce najdroższych destynacji - według Travelplanet - znalazły się oprócz tego: Dominikana, Tajlandia, Kenia, Kuba, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Wietnam.

Ryzyko ataku terrorystycznego

Jak Polacy reagują na doniesienia o zwiększonym ryzyku ataków terrorystycznych w Europie? Jak zaznacza Radosław Damasiewicz z Travelplanet, rodacy poszukują bezpiecznego wypoczynku przede wszystkich na kierunkach egzotycznych.

- W zeszłym roku widać było wstrzemięźliwość, jeśli chodzi o Paryż. Te obawy mogą być aktualne i w tym roku, za to popularne są sylwestrowe, autokarowe wyjazdy do Berlina, Pragi, Wiednia, Budapesztu, skąd nie napływały niepokojące wiadomości o możliwym zagrożeniu atakami terrorystycznymi - mówi w rozmowie z Interią.

Jak podkreśla Robert Ścisłowski z FRU.PL, już połowie listopada sprzedaż biletów na okres świąteczny przekroczyła zeszłoroczną liczbę.

- Nie wygląda więc na to, żeby Polacy bali się zamachów. Do Brukseli lata tyle samo pasażerów, co zazwyczaj, jedynie w przypadku Paryża widać spadek zainteresowania - dodaje.

Ile Polacy przeznaczają na świąteczny wyjazd?

Według wyliczeń Travelplanet wynika, że na świąteczno-noworoczny wyjazd za granicę Polak wydaje przeciętnie około 500 zł za dzień. W tej cenie mieście się przejazd oraz wyżywienie. Za wypoczynek w Polsce płaci z kolei około 300 zł za dzień. W tym przypadku obowiązuje jednak dojazd własny.

- Świąteczny wyjazd wcale nie musi być większym wydatkiem niż zorganizowanie świąt dla bliższej i dalszej rodziny oraz przyjaciół w Polsce. To, co przeznaczy się na jedzenie, dekoracje, stroje i prezenty może pokryć koszt świątecznego wypadu np. na Maltę dla rodziców z dwójką dzieci - przekonuje Robert Ścisłowski z FRU.PL.

- Wszystko zależy jednak od konkretnego kraju, standardu, którego się wymaga oraz zaplanowanych atrakcji - dodaje.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje