Zygmunt Bauman: Za kulisami światowego kryzysu człowieczeństwa

zdj. ilustracyjne /Gokhan Sahin /Getty Images

"Chodzimy jak po polu minowym. Zdajemy sobie sprawę, że pole pełne jest materiałów wybuchowych, ale nie jesteśmy w stanie powiedzieć, gdzie i kiedy nastąpi eksplozja" - mówi w telewizji Al-Dżazira Zygmunt Bauman. Zdaniem polskiego socjologa i filozofa, świat ma do czynienia ze światowym kryzysem człowieczeństwa. Al-Dżazira stworzyła na podstawie słów Baumana animację, próbując odpowiedzieć na pytanie "dlaczego świat boi się uchodźców?".

Reklama

Jak pisze Al-Dżazira, Bauman, jeden z najbardziej wpływowych myślicieli naszych czasów, opowiedział o tym, jak strach wielu Europejczyków przed uchodźcami sprowadza się do idei "prekariatu" - ludzi, których życie naznaczone jest niepewnością i lękiem.

Podczas gdy coraz więcej europejskich krajów buduje mury, a ostry sprzeciw wobec uchodźców coraz bardziej rośnie, Al-Dżazira zapytała polskiego socjologa o to, dlaczego ludzie odczuwają strach przed migrantami.

Reklama

Na podstawie słów Baumana Al-Dżazira stworzyła na początku października animację, która przybliża problem kryzysu migracyjnego i opowiada o największych niepewnościach i lękach współczesnego świata.

"UE musi stawić czoła poważnym wstrząsom"

Zygmunt Bauman uważa, że w dobie globalnego niepokoju, widząc ludzi, którzy stracili wszystko, przypominamy sobie o naszych własnych słabościach. Wyobrażamy sobie, jak łatwo moglibyśmy stracić nasze domy, pracę, bliskich.  Zdaniem socjologa, widoczny na całym świecie zamęt to symptom globalnie rozpowszechniającego się strachu.

Bauman podkreśla jednocześnie, że w Europie Zachodniej tegoroczne lato upłynęło pod znakiem wielkich zmian i niezadowolenia.

"Unia Europejska musi stawić czoła poważnym wstrząsom. Chodzi m.in. o sytuację z Wielką Brytanią, która szykuje się do wycofania się z członkostwa, co może narazić na szwank i zachwiać samym Zjednoczonym Królestwem i podlegającym mu podmiotom" - mówi Zygmunt Bauman w wywiadzie dla Al-Dżaziry, który przeprowadzono w lipcu br.

"Wydaje się, jakby w Europie ludzie znajdowali się na krawędzi" - uważa polski socjolog. "Narody europejskie muszą poradzić sobie z migracją i gospodarczą niepewnością. Krajobraz polityczny zmienia się i coraz powszechniej odczuwa się, że stare struktury społeczne są zastępowane innymi" - dodaje.

W rozważaniach nad kondycją Europy, która musi zmierzyć się z kryzysem uchodźczym, odnosi się także do sytuacji  Stanów Zjednoczonych. Zdaniem Baumana, tegoroczny wyścig do Białego Domu wcale nie jest zwyczajny. "Retoryka polityczna jest w tym roku twardsza, a kandydaci nieustępliwi. Wyczuwa się, że kraj jest poważnie podzielony na rasę i dobrobyt gospodarczy" - mówi socjolog.

Co zaprowadziło nas w to miejsce?

Zdaniem Zygmunta Baumana, nie ma wokół nas żadnych stałych struktur, na których można polegać, pokładać nadzieje i oczekiwania. "Nawet najpotężniejsze rządy, bardzo często nie potrafią wywiązać się z obietnic. Nie mają wystarczająco dużo sił, by to zrobić" - mówi Bauman w wywiadzie dla arabskiej stacji.

"Chodzimy jak po polu minowym. Zdajemy sobie sprawę, że pole pełne jest materiałów wybuchowych, ale nie jesteśmy w stanie powiedzieć, gdzie i kiedy nastąpi eksplozja" - tłumaczy socjolog w programie "Talk to Al-Jazeera. "Na każdym poziomie ludzkiego życia, mamy tę samą sytuację. Niepewność" - dodaje.

"Żyjemy w stanie ciągłej niepewności"

"Niebezpieczeństwa istniały zawsze, ale dzisiaj jest inaczej" - twierdzi Bauman. Jak mówi, "żyjemy w stanie ciągłej niepewności", a to wzbudza w nas strach.

Bauman odnosi się także do coraz większej popularności populistów. Zapytany m.in. o sukces Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych, odpowiada: "Istnieją dwie zasadnicze wartości, bez których życie ludzkie jest po prostu niewyobrażalne. Jedną z nich jest bezpieczeństwo, a jego miarą jest nasze osobiste poczucie bezpieczeństwa. Drugą jest wolność, zdolność do asertywności, decydowania o tym, by robić to, czego pragniemy. Obie te wartości są konieczne. Bezpieczeństwo bez wolności jest niewolnictwem. Wolność bez bezpieczeństwa jest totalnym chaosem, w którym człowiek czuje się zagubiony, opuszczony i nie wie, co robić".

"Nasza wolność jest znacznie większa niż naszych dziadków czy pradziadków. Ale zapłaciliśmy za to wysoką cenę. Musieliśmy wymienić ją na bezpieczeństwo" - twierdzi polski socjolog. Jak twierdzi, ludzie coraz bardziej pragną tych polityków, którzy mówią do wyborców: "Daj mi siłę, a wezmę odpowiedzialność za twoją przyszłość".

Według Baumana, tego typu przywódcy czerpią korzyści z poczucia, że "demokracja jest mocna w gębie, ale nie w czynach". Zdaniem socjologa, żyjemy obecnie w czasach, w których wiele osób, szczególnie młodsze pokolenie, szuka "magii przywództwa", a przez to akceptuje retorykę takich polityków, jak Donald Trump.

"Nadchodzi bardzo trudny czas"

W wywiadzie dla Al-Dżaziry Bauman odniósł się też do "największych niepewności współczesnych czasów". Wśród nich wskazuje m.in. kryzys migracyjny i miliony uchodźców uciekających przed wojną w poszukiwaniu nowego życia w Europie.

Zdaniem Baumana, istnieje psychologiczne wyjaśnienie "nerwowych reakcji" na kryzys migracyjny w Europie.

"Ci ludzie, którzy przybywają do Europy, są uchodźcami, ale nie są to ludzie głodni, bez chleba i wody. To ci, którzy jeszcze wczoraj byli dumni ze swoich domów, pozycji społecznej, często są bardzo dobrze wykształceni, usytuowani. Ale teraz stali się uciekinierami" - mówi socjolog.

Bauman twierdzi, że "uchodźcy są ucieleśnieniem naszych lęków, strachu przed utratą wszystkiego". "Jeszcze wczoraj byli bowiem silni w swoich krajach tak, jak my dziś czujemy się w Europie" - mówi. "Ten szok to dopiero początek" - dodaje.

"Sposoby przejawiania się gościnności są nieograniczone. Ludzka zdolność do znoszenia cierpienia i odrzucenia też jest nieograniczona. Mamy więc do wykonania zadanie, które nazywa się empatią. Niestety, nie ma łatwych rozwiązań. Nie ma natychmiastowych rozwiązań. Dialog jest długim procesem. Dojście do zrozumienia zajmuje dużo czasu - całe pokolenie, a czasem nawet więcej niż jedno. Musimy więc przygotować się na to, że nadchodzi bardzo trudny okres" - tłumaczy Bauman.

"Jednoczmy się i szukajmy rozwiązania" - apeluje socjolog.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje