Odpowiedz na list

Są starsi, często samotni i schorowani. "Wycinamy" ich ze społeczeństwa, bo nie pasują do jego kanonu, tego lansującego młodość, energię, ambicję i piękno. Zapominamy o jednej ważnej rzeczy: oni na świecie byli przed nami, znają go lepiej i lepiej go rozumieją, a my możemy z tego korzystać.

"Kto z Was pisze dziś listy? Nie maile, nie wiadomości na messengerze, ale właśnie listy. Ręcznie pisane. Od serca. Wielu z Was pewnie tego nie robi, ale są ludzie, którzy mają to we krwi. To przedstawiciele starszego pokolenia. Napisali do młodych parę słów. To mocny przekaz. To prośba o zwrócenie uwagi. To zachęta do niesienia pomocy. To ważne przemyślenia o tolerancji. Wiemy, że nie zawsze jest czas, by je przeczytać. Dlatego zmieniamy formę przekazu. Seniorzy na podstawie tych listów przygotowali scenariusze filmów. I tymi filmami chcą do Was dotrzeć. Co z nimi zrobisz?"- pytają organizatorzy akcji "Odpowiedz na list" na Facebooku. 

Zaproponuj pomoc

Reklama

Pisanie listów wyszło z mody. To utrudnia komunikację między młodszymi, a starszymi. Seniorzy znaleźli sposób na to, aby ten kontakt usprawnić i polepszyć. Piszą listy do młodych, ale takie niezwykłe, bo nagrywają także filmiki. Teraz czekają na odpowiedzi, kontakt i dobre słowo. Akcję "Odpowiedz na list" zainicjowało Stowarzyszenie św. Filipa Nereusza z Rudy Śląskiej. 

Adresatami filmów-listów są przede wszystkim młodzi ludzie, a celem kampanii jest zwiększenie wrażliwości i świadomości społecznej na potrzeby osób starszych. 

Seniorzy dzielą się swoimi codziennymi problemami, związanymi ze zdrowiem, finansami, obojętnością, jakiej często doświadczają ze strony społeczeństwa. Mówią o swojej bezradności. Ale w materiałach znajdziemy nie tylko narzekanie - są też pozytywne historie, przykłady, w których seniorzy opowiadają o tym, że ktoś wyciągnął do nich pomocną dłoń. "Zaproponujcie nam pomoc, często nam brakuje odwagi, żeby o nią poprosić" - przekonuje jedna z bohaterek. 

Seniorzy przekazują także bardzo cenne rady: "Póki masz możliwość, poświęć czas dziadkowi, babci, nieznajomemu starszemu człowiekowi. Zrób to. Bo to oni są najlepszymi nauczycielami życia. Na własnej skórze doświadczyli źle i dobrze podjętych decyzji" - przekonuje pani Celina. 

Seniorka Irena w poruszający sposób opisuje swoją sytuację: "Ja, przedstawicielka starszego pokolenia, czasami doświadczonego chorobą i trudnościami, proszę o szczyptę tolerancji. Nie odwracaj się ode mnie, tylko dlatego, że to dziś niemodne, bo ceni się przede wszystkim zdrowie, piękno i bogactwo. Często jest pokusa, by trzymać osoby starsze i niepełnosprawne w separacji, aby nie psuły obrazu piękna i dobrobytu. Ale to fałszywy obraz. To iluzja. To fejk, jak często dziś mówicie. Świat staje się lepszy, kiedy wzrasta solidarność między pokoleniami i wzajemna tolerancja. Żyjąc w tym fałszu, możesz być kiedyś tym głodnym, tym migrantem, samotnym dziadkiem w domu opieki, samotnym chorym w szpitalu. Ale wierzę, że Ty tego nie doświadczysz, bo masz w swoim sercu miłość do drugiej osoby".

Otocz miłością

Okres świąteczny, to dobry moment, aby zająć się sprawami, na które być może na co dzień nie mamy czasu, a które są ważne. Osoby starsze - nawet te będące częścią naszych rodzin - często są spychane na margines. Warto nad tym pomyśleć.

Doceńmy to, że mamy kogo zapytać o radę, poprośmy o wspomnienie z przeszłości, które pozwoli lepiej zrozumieć otaczający nas świat. Okażmy miłość, wsparcie i opiekę, tam gdzie tego potrzeba. Bo, jak przekonuje seniorka Krystyna seniorzy "są szczęśliwi, kiedy mogą przekazać swoje doświadczenia".

Zobacz stronę akcji "Odpowiedz na list" na Facebooku!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje