Ana Brnabić - zdeklarowana lesbijka na czele serbskiego rządu

Dzisiaj odbędzie się formalne zaprzysiężenie nowego rządu Serbii. Na jego czele stanie Ana Brnabić, pierwsza premier tego kraju, która jest zdeklarowaną lesbijką. Część Serbów liczy, że pomoże im podążać w proeuropejskim kierunku. Inni są sceptyczni i uważają ją za narzędzie w rękach prezydenta.

Brnabić utworzyła już gabinet, wybrała 18 ministrów, a dziś w Belgradzie zostanie oficjalnie zaprzysiężona. Podczas środowego expose mówiła, że w trakcie najbliższej kadencji chce postawić na edukację i cyfryzację. Chce też walczyć z systemowymi patologiami, jak m.in. korupcja.

Reklama

"Państwo powinno przywrócić porządek i rozsądek w administracji publicznej" - powiedziała Brnabić na łamach "Vesti". Dodała, że takim mottem kieruje się w pracy. Zapowiedziała, że jej rząd będzie starał się utrzymać wzrost gospodarczy na poziomie 3,5 proc. PKB rocznie. Wszystkie zmiany mają sprawić, że Serbia postawi kolejny krok w kierunku integracji europejskiej.

Kim jest Ana Brnabić?

42-letnia polityk jest specjalistą ds. marketingu. Studia ukończyła w Hull w Wielkiej Brytanii. Po powrocie do kraju pracowała w organizacjach rządowych i pozarządowych. Nie ma wielkiego doświadczenia. W 2011 roku została szefem kampanii marketingowej amerykańskiego koncernu, który zainwestował w elektrownie wiatrowe w Serbii. Dwa lata później została dyrektorem projektu "Continental Wind Serbia", który wypromował Brnabić.

W sierpniu 2016 roku została ministrem administracji publicznej i lokalnej w drugim gabinecie Aleksandara Vuczicia. Gdy w kwietniu tego roku Vuczić został prezydentem, 15 czerwca desygnował Anę Brnabić na premiera Serbii.

- Wybór Any Brnabić to znak kolejnej "deklaracji zmiany" w społeczeństwie serbskim. Jak długo przetrwa ten rząd i czy uda się wprowadzić chociażby część tych zmian - to zupełnie oddzielna kwestia. Owszem, wzmianki o "homoseksualnym premierze-kobiecie" mają charakter symboliczny. Pozostaję jednak sceptyczny co do szerszego efektu nowego rządu serbskiego na społeczeństwo - tłumaczy w rozmowie z Interią dr Kamen Rikev, bałkanista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Być może prezydent Aleksandar Vuczić, który 15 czerwca desygnował Brnabić na stanowisko premiera, nie zwracał wielkiej wagi na jej orientację seksualną. Jest ona przede wszystkim jego zaufanym człowiekiem.

Homoseksualny premier to przewaga?

Inna sprawa, że politycy homoseksualiści to nie pierwszyzna w europejskiej polityce. Otwartym gejem był m.in. słynny Joerg Haider z Austrii. Homoseksualnymi premierami byli natomiast m.in. Johanna Sigurdardottir z Islandii, czy Xavier Bettel z Luksemburga. Brnabić dołącza do tego grona.

Jak odnotowuje agencja AP, ruch prezydenta Serbii interpretowany był jako próba uspokojenia krajów Zachodu obawiających się, że Serbia zbliża się z Rosją. Nowa premier twierdzi, że integracja z UE wraz z zachowaniem dobrych relacji z Moskwą będzie priorytetem jej polityki. Niemniej, jak zauważa AP, w jej rządzie znajdują się otwarci antyzachodni ministrowie, a wśród nich dotychczasowy minister pracy Aleksandar Vulin.

Serbia, ubiegająca się o członkostwo w UE, stara się w ostatnich latach poprawić ochronę praw mniejszości seksualnych. Prezydent Vuczić w ramach działań zbliżających jego kraj do UE zapowiadał działania na rzecz praw tych środowisk.

Trudno wyrokować, jaki wpływ na społeczeństwo serbskie wywrze wybór Brnabić. Czy będzie ona prowadzić politykę prorównościową, czy ograniczy się do deklarowanych założeń programowych? Czy jej wybór okaże się nowym trendem w europejskiej polityce? Czy Brnabić będzie inspiracją dla innych homoseksualnych polityków, by dokonać coming-outu? W końcu, jakie nastroje będą panować w gorącej, bałkańskiej polityce, po wyborze Brnabić?

Narzędzie w rękach prezydenta?

- W polityce krajów bałkańskich brakuje konsekwentnych czynów kolejnych rządów - każdy kolejny rząd usiłuje prowadzić własną politykę i dlatego trudno zarejestrować wspólną makroramę w działaniach władz bałkańskich państw. Główną osią sprzecznych polityk jest orientacja "prozachodnia" lub "prorosyjska" - dodaje Rikev.

Inna sprawa, że przeciwnikami wyboru Brnabić byli serbscy nacjonaliści. Zarzuca się jej też pozostawanie pod zbyt dużym wpływem Vuczicia. Niekiedy pisze się, że Brnabić jest tylko narzędziem w rękach prezydenta. 

Formalne zaprzysiężenie nowego rządu Serbii ma się odbyć dzisiaj. Prezydent Vuczić zaprosił na to wydarzenie zagranicznych polityków, m.in. z Rosji i Stanów Zjednoczonych.

Za kandydaturą Brnabić głosowało 157 posłów, a 55 było przeciw.

Dowiedz się więcej na temat: Ana Brnabić

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje