Bizon zaatakował amerykańską parę

Sezon ogórkowy do Polski jakoś zawitać nie chce. Szczęście to, czy nieszczęście - sprawa dyskusyjna, w każdym razie w USA już jest. I z tego zapewne względu od wczoraj większość amerykańskich mediów prezentuje amatorskie nagranie, na którym Amerykanin i Amerykanka, na własne niejako życzenie, stają się ofiarami ataku bizona. Volenti wszakże non fit injuria, jak mawia Korwin-Mikke.

Reklama

Po obejrzeniu trzeba informację przetrawić. Najlepiej kreatywnie, toteż w sieci pojawiło się kilka parodii newsa, który 22 czerwca wstrząsnął ledwie dyszącą od upałów Ameryką. Jak na przykład ta:

Żeby nie pozostawiać Państwa w uczuciu niedosytu - i by zanęcić sezon ogórkowy, który za nic nie chce przyjść, by wyzwolić nas z władzy zespołów, komisji, zarzutów i politycznego strzelania po rzepkach - prezentujemy jeszcze kilka innych, bardzo efektownych zderzeń człowieka z bizonem.

To jest szczególnie zabawne: "we gonna die! No, we not gonna die, Rosie".

A na zakończenie - spotkanie z bizonem, które zakończyło się szczęśliwie.

Dowiedz się więcej na temat: korwin-mikke | Bizon

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje