1 stycznia 2009 roku po raz drugi w Polsce obchodzony będzie Dzień Domeny Publicznej. Data związana jest z faktem, że co roku 1 stycznia wygasają prawa autorskie do dzieł pisarzy zmarłych 70 lat wcześniej. Oznacza to swobodę publikowania ich dzieł.

Wszystkie utwory, których nie chronią prawa autorskie, składają się na domenę publiczną. W Polsce jeszcze na początku lat 90. każdy utwór objęty był prawem autorskim przez 25 lat od śmierci autora. W roku 1994 wydłużono ten okres do lat 50 po śmierci, a w 2001 - do 70 lat po śmierci pisarza. W innych krajach Unii Europejskiej od 1993 roku obowiązuje 70-letni okres ochrony praw autorskich.

We wtorek w warszawskiej Bibliotece Narodowej odbyła się konferencja poświęcona funkcjonowaniu domeny publicznej w Polsce. Zorganizowała ją Koalicja Otwartej Edukacji (KOED) - porozumienie organizacji pozarządowych mające na celu jak najszersze udostępnienie wszelkich materiałów edukacyjnych.

Reklama

Członkowie Koalicji Otwartej Edukacji uważają, że obowiązujące w Polsce prawo autorskie przesadnie ogranicza prawa użytkownika literatury i nie liczy się z realiami działania internetu. Szczególnie narzekają na nie twórcy internetowych bibliotek, których w Polsce działa już 18. Jako zbyt restrykcyjne odbierają obowiązujące prawo także twórcy projektu Wolne Lektury, działający na rzecz zapewnienia swobodnego dostępu w internecie do wszystkich pozycji kanonu lektur szkolnych.

- Zgodnie z obowiązującym prawem jeszcze dziewiętnastowieczne książki podlegają ochronie i udostępniamy w internecie głównie dzieła starsze niż dwudziestowieczne. Bibliotekarze internetowi nazywają to dziurą XX wieku i krzyczą głośno, że jest nie fair wobec użytkowników - mówił dyrektor Biblioteki Narodowej (BN) Tomasz Makowski.

Koalicja Otwartej Edukacji chce jak największego rozszerzenia domeny publicznej i postuluje w tym celu wprowadzenie zmian w prawie autorskim, takich jak umożliwienie wyłączania utworów spod prawa autorskiego, jeśli taka jest wola twórcy (obecnie nie można tego zrobić). Według KOED, należałoby także uwolnić prawa autorskie, które są w posiadaniu Skarbu Państwa - otworzyć archiwa takie jak Narodowe Archiwum Cyfrowe oraz wprowadzić zasadę, że utwory, których powstanie jest finansowane ze źródeł publicznych, są udostępniane w sposób otwarty.

W tym roku do domeny publicznej przeszły dzieła m.in. Bolesława Leśmiana, Andrzeja Struga, Zbigniewa Uniłowskiego, Hovarda Lovecrafta. Lista na 2009 rok jest znacznie dłuższa, obejmuje 494 nazwiska, w tym Karela Czapka, Faustyny Kowalskiej, Władysława Grabskiego, Edmunda Husserla, Osipa Mandelsztama, Lwa Szestowa. W przyszłym roku na liście nazwisk pojawią się m.in. Roman Dmowski, Tadeusz Dołęga-Mostowicz i Zygmunt Freud.

W skład Koalicji Otwartej Edukacji, która zorganizowała wtorkową konferencję, wchodzą m.in. Fundacja Nowoczesna Polska, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, Stowarzyszenie Wikimedia Polska.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:utwory | prawa autorskie | edukacja | domeny