Mroczna tajemnica grobu włoskiego gangstera

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach prokuratura w Rzymie, prowadząca dochodzenie w sprawie porwania w 1983 roku córki pracownika Stolicy Apostolskiej, Emanueli Orlandi, zwróci się oficjalnie do Watykanu o wyrażenie zgody na otwarcie znajdującego się w kościele w Rzymie grobu bossa gangu.

Poinformowały o tym we wtorek włoskie media.

Reklama

To właśnie gangsterowi przypisuje się obecnie uprowadzenie 15- letniej wówczas dziewczyny, która znikła bez śladu 25 lat temu.

Rozważany teraz wniosek śledczych wynika z chęci sprawdzenia jednego z tropów tego najbardziej tajemniczego porwania w ostatnich dekadach we Włoszech. Według jednej z hipotez właśnie w grobie bossa gangu Banda della Magliana- Enrico Renatino De Pedisa znajduje się klucz do rozwiązania sprawy Orlandi.

Jego nazwisko jako sprawcy porwania wskazała niedawno związana z nim przed laty kobieta, której zeznania ujawniły włoskie media.

Grób De Pedisa znajduje się w kościele pod wezwaniem świętego Apolinarego niedaleko Piazza Navona. Został on pochowany w świątyni, gdyż uchodził za dobrodzieja Kościoła. Miejsce jego pochówku wywołało w przeszłości liczne kontrowersje.

Przypomina się, że kiedy przed kilkoma laty pojawiła się po raz pierwszy hipoteza o związku grobowca ze sprawą Orlandi, Watykan odrzucił wówczas złożony wniosek o jego otwarcie.

Przeprowadzenia oględzin grobowca życzy sobie także rodzina Emanueli Orlandi.

Włoskie media podkreślają, że nie wyklucza się nawet, iż w grobie mogą znajdować się zwłoki porwanej dziewczyny.

Kobieta, której zeznania ujawniono w tych dniach, twierdzi, że Emanuela została zabita i wrzucona do betoniarki.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: gangsterzy | porwanie | media | tajemnica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje