Najszczęśliwsze kraje świata. Polska na 42. miejscu

Finlandia jest najszczęśliwszym krajem świata - wynika z opublikowanego w środę raportu World Happiness Report 2018. Polska awansowała na 42. miejsce z 46. w ubiegłorocznej edycji, wyprzedzając m.in Włochy i Japonię. Najmniej szczęśliwi są mieszkańcy Burundi.

Autorzy tegorocznego raportu opracowanego przez Sieć Rozwiązań na rzecz Zrównoważonego Rozwoju (SDSN), inicjatywę ONZ, zwracają ponadto uwagę, że Amerykanie tracą zadowolenie z życia, mimo że ich kraj coraz bardziej się bogaci. Stany Zjednoczone spadły w zestawieniu na 18. miejsce z 14. w ubiegłorocznym rankingu.

Reklama

World Happiness Report 2018 obejmuje 156 krajów, które klasyfikuje pod względem takich czynników jak PKB na głowę mieszkańca, wsparcie socjalne, oczekiwana długość życia w zdrowiu, wolność społeczna czy brak korupcji.

Najbardziej zadowoleni z życia są, jak wskazano w raporcie, mieszkańcy Finlandii, która zdeklasowała ubiegłorocznego lidera - Norwegię.

W pierwszej dziesiątce najszczęśliwszych krajów, zdominowanej jak w poprzednich edycjach przez państwa nordyckie, znalazły się poza Finlandią i Norwegią, Dania, Islandia, Szwajcaria, Holandia, Kanada, Nowa Zelandia, Szwecja, Australia.

Niemcy zajęły 15. pozycję, Wielka Brytania - 19., a Francja 23. 

Polska została sklasyfikowana na 42. miejscu, wyprzedzając m.in. Włochy, Litwę, Słowenię, Japonię, Rosję, Węgry.

Ranking zamykają: Południowy Sudan, Republika Środkowoafrykańska i Burundi.

Autorzy raportu zwracają ponadto uwagę, że choć w USA dochód na mieszkańca "wzrósł znacząco w ostatnim półwieczu" Amerykanie są mniej szczęśliwi. Wpływa na to, jak zaznaczono, osłabienie sieci wsparcia socjalnego, wzrost percepcji korupcji w rządzie i sferach biznesowych oraz spadek zaufania do instytucji publicznych. "Stany Zjednoczone niewątpliwie przeżywają kryzys społeczny przejawiający się wzrostem nierówności, spadkiem zaufania w relacjach społecznych, obniżeniem zaufania do rządu" - powiedział agencji Reuters szef SEDAN prof. Jeffrey Sachs z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Dodał, że nie są to oznaki napawające optymizmem. "Stany Zjednoczone stają się coraz bogatsze, ale nie stają się szczęśliwsze" - ocenił.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje