Niezidentyfikowany obiekt przebił dach domu

Mały metalowy przedmiot przebił się przez dach domu na północy Nowej Zelandii i wbił w podłogę - donoszą miejscowe władze. Pochodzenie obiektu pozostaje tajemnicą.

Jak podaje agencja Associated Press tajemniczy przedmiot ma około 11 centymetrów długości i 4,5 szerokości. Waży ponad kilogram. Wygląda na żeliwny z zaokrągloną końcówką na górze.

Reklama

Funkcjonariusze spekulowali początkowo, że przedmiot może pochodzić z małego samolotu, który wcześniej latał nad miasteczkiem Whakatu, jednak piloci twierdzą, że to niemożliwe.

- Wygląda jak fragment obudowy albo szczęki hamulcowej - powiedział sierżant Ross Smith po przeszukaniu domu.

By sprawdzić tę hipotezę oficerowie lotnictwa skontaktowali się z pilotem, który latał nad Whakatu. Twierdzi on jednak, że technicy robiący przegląd po lotach, nie stwierdzili braku żadnej z części.

Rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego Bill Sommer, powiedział, że przedmiot był sprawdzany przez bardzo doświadczonego inżyniera, który stwierdził, że z pewnością nie jest to fragment żadnej z części samolotu.

- Nie wiemy skąd ten przedmiot pochodzi, więc to dość zagadkowa sprawa - powiedział Sommer.

A.W.

Dowiedz się więcej na temat: dachy | obiekt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje