Niezwykłe spotkanie porzuconego rodzeństwa

Do niecodziennej i wzruszającej sceny doszło w sali przylotów lotniska w Los Angeles. Janet Barnicoat i Dean Hundorf, rodzeństwo porzucone przez matkę w latach 80., spotkali się po raz pierwszy w życiu.

Janet przyszła na świat w 1981 roku. Niedługo po porodzie matka zostawiła niemowlę w uliczce w kalifornijskim Lawndale. Pięć lat później porzuciła kolejne dziecko. Mały Dean został pozostawiony bez opieki w jednej z dzielnic Los Angeles.

Reklama

Noworodkom na szczęście nic się nie stało. Szybko zostały odnalezione, a następnie zaadoptowane przez kochające rodziny. Nieznana przeszłość nie dawała jednak Janet i Deanowi spokoju. Postanowili dowiedzieć się więcej o swoich korzeniach.

Z tego powodu zarejestrowali się na stronie internetowej, ułatwiającej poszukiwanie przodków i członków rodziny. Podali informacje o swoim DNA i czekali. Rezultat  przeszedł ich najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że mają rodzeństwo.

"Byłem zainteresowany swoją przeszłością, ale nigdy nie sądziłem, że to się tak skończy. Nie wiem co powiedzieć" - przyznał Dean w rozmowie ze stacją CBS. "Teraz wiem, że moje życie jest pełne. Jestem bardzo szczęśliwa. Czułam, że tak może być, dlatego czekałam na ten dzień całe życie. Wiem, że Dean miał podobne przeczucia" - dodała Janet.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy