Papieskie gołębie pokoju ofiarą "skrzydlatych rzezimieszków"

Podczas spotkania z wiernymi na południowej modlitwie Anioł Pański w niedzielę papież Franciszek wypuścił z dziećmi z włoskiej Akcji Katolickiej gołębie pokoju. Na oczach zgromadzonych na placu wiernych doszło do przykrego incydentu. Ptaki zostały zaatakowane przez mewę i wronę.

W trakcie spotkania z wiernymi papież złożył życzenia mieszkańcom Dalekiego Wschodu, wśród nich Chińczykom, Koreańczykom i Wietnamczykom, którzy w tych dniach świętują nowy rok księżycowy. Życzył im radości i nadziei oraz braterstwa.

Reklama

Niedzielne spotkanie modlitewne zakończył obrzęd znany z lat pontyfikatu Jana Pawła II i Benedykta XVI: wypuszczenie gołębi pokoju przez dwoje dzieci z rzymskich parafii.

Niestety "papieskie gołębie", zaraz po wypuszczeniu, zostały zaatakowane przez dwa inne ptaki.

Po krótkiej powietrznej walce białym osobnikom udało się uciec, a napastnicy zostali z piórami w dziobach...

Poniżej zdjęcia z niecodziennego finału spotkania z papieżem Franciszkiem:

Dowiedz się więcej na temat: Watykan | papież Franciszek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje