Pijany inwalida w wózku na autostradzie

64-letni Australijczyk, który zmotoryzowanym wózkiem inwalidzkim wybrał się autostradą z wizytą do przyjaciela, zasnął po drodze, najwyraźniej pod wpływem alkoholu - poinformowała w poniedziałek australijska policja.

Mężczyzna spał sobie w wózku na zjeździe z autostrady w pobliżu miasta Cairns na północy kraju. Inni kierowcy jakoś omijali przeszkodę i do tragedii nie doszło. Wreszcie na miejscu zjawił się patrol policyjny. Okazało się, że poziom alkoholu we krwi inwalidy sześciokrotnie przekraczał dopuszczalną normę.

Reklama

Policjantom mężczyzna powiedział, że jechał do przyjaciela, mieszkającego 14 kilometrów od jego domu.

Policja uznała, że najwyższy czas przypomnieć ludziom, iż wózek inwalidzki na publicznej drodze to także pojazd, którego nie wolno prowadzić po pijanemu. To samo dotyczy jazdy na rowerze, na koniu, czy na deskorolce.

Inwalidę czeka teraz sprawa sądowa i najprawdopodobniej wysoka grzywna.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: policja | wózek inwalidzki | inwalida | pijany

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje