Polscy nurkowie z nowym rekordem Guinnessa

Polscy nurkowie pobili rekord Guinnessa w nurkowaniu na dużej wysokości. Grupa naszych nurków zeszła pod wodę w jednym z najwyżej położonych jezior świata, znajdującym się w chilijskich Andach.

Członkowie MedExpedition zanurkowali w jeziorze znajdującym się w kraterze wulkanu Nevado Tres Cruces. Na wysokości niespełna sześciu tysięcy metrów nad poziomem morza Polacy zeszli na głębokość 11 metrów, co jest równorzędne zanurkowaniu na głębokość 23 metrów na poziomie morza. Tym samym ustanowili nowy rekord Guinnessa.

Reklama

"Udało się! Zanurkowaliśmy zgodnie z planem w jeziorze Nevado Tres Cruces Norte. Nurkowanie spełniło wszelkie wymogi rekordu, więc w tym momencie mamy nieoficjalny rekord świata w nurkowaniu na wysokościach! Oficjalny będzie gdy prześlemy do Guinnessa wszelkie dokumenty, zdjęcia i filmy" - czytamy w komunikacie na stronie medexpeditions.org.

Podczas ekspedycji prowadzone były również badania medyczne dotyczące objawów choroby wysokościowej i funkcjonowania organizmu podczas nurkowań na ekstremalnej wysokości. Oprócz czterech nurków, w wyprawie wziął udział między innymi lekarz i osoba z wszczepionym rozrusznikiem serca.

Przygotowania trwały pół roku. W trakcie samej wspinaczki nie obyło się bez przygód.

"Ktoś ukradł nam 50 kilogramów ołowiu, który służył do obciążania nurków. Lisy zjadły nam osiem bochenków chleba, a kondor porwał ciastka. Poza tym było wspaniale" - opowiadali uczestnicy wyprawy na spotkaniu w Ambasadze RP w Chile, która objęła ekspedycję swoim patronatem.

Cała wyprawa została sfilmowana i udokumentowana. Uczestnicy wracają właśnie do Polski, czekając na oficjalną decyzję wpisania rekordu do Księgi Guinnessa.

Nevado Tres Cruces to jeden z najwyższych wulkanów świata. Położony jest na skraju najbardziej suchego rejonu świata, czyli Pustyni Atakama, na pograniczu Chile i Argentyny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje