Stoczył walkę z rekinem

Pewien kajakarz z Kalifornii przez kwadrans musiał bronić się wiosłem przed głowomotem pospolitym, zwanym też rekinem młotem.

- Był z tyłu i nie widziałem czy gryzie kajak, czy tylko uderza głową. Nie zależało mi jednak, żeby się przekonać o jego możliwościach - racjonował mężczyzna.

Reklama

- Zacząłem więc walić go wiosłem i to całkiem mocno. Celowałem między oczy, ale nie chciał odpłynął - dodał. W końcu po 15 minutach zmagań, mężczyźnie udało dopłynąć się do brzegu.

X-news
Dowiedz się więcej na temat: walka z rekinem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje