W Australii złapano niezwykłego rekina

To nie bohater kolejnej części "Obcego" ani "Parku Jurajskiego", tylko rekin, jakiego złowił David Guillot. "Wyglądał tak, jakby żywcem został wyjęty z prehistorii. Przerażające" - przyznał australijski rybak cytowany przez CNN.

Guillot łowi od 30 lat, zna tutejsze wody jak własną kieszeń. Podobnego okazu nigdy jednak nie spotkał. Dlatego postanowił pokazać rekina światu.

Reklama

"Szczerze mówiąc myślałem, że wraz z kolegami obecnymi na łódce złapaliśmy nowy gatunek, ewentualnie wyjątkowo rzadkie morskie stworzenie" - wyjaśnia Australijczyk.

Złapany przez niego rekin to rzeczywiście niezwykle rzadki okaz. Wszystko dlatego, że zamieszkuje głębiny Atlantyku i Pacyfiku, a jego siedliska są w większości niedostępne dla rybołówstwa.

Guillot nie pomylił się, kiedy stwierdził, że rekin kojarzy mu się z prehistorią. Początki gatunku sięgają 80 milionów lat wstecz. Rekin ten osiąga ok. 180 cm długości, a szczękę ma wypełnioną cienkimi, ostrymi jak brzytwa zębami.

Niezwykłego rekina złapano żywcem, ale ze względu na różnicę temperatur panujących w głębi oceanu, a na jego powierzchni, zwierzę nie przeżyło transportu na brzeg.

Rybak przekazał je do lokalnego muzeum.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje