Włoski polityk odnalazł w biurze głowę konia

Vincenzo Pomes zastępca burmistrza włoskiego miasteczka Osturni w południowych Włoszech przeżył sytuację żywcem wyjętą z "Ojca chrzestnego" Francisa Forda Coppoli, gdy po przybyciu rano do pracy odnalazł w swoim biurze głowę konia - informuje "The Daily Telegraph".

Policja także została powiadomiona o zdarzeniu, aczkolwiek przez anonimowego rozmówcę.

Reklama

- Nie mogę znaleźć wyjaśnienia dla tak głupiego i przerażającego czynu. Nie mam pojęcia kto mógłby się go dopuścić. Nie wydaje mi się także, aby miało to jakikolwiek związek z moim prywatnym, czy też politycznym życiem - tłumaczył Pomes.

- Najwyraźniej musiał być to jakiś szaleniec mający celu zaszkodzenie mojej osobie lub nawet całemu miastu - dodał.

- Nie boję się tego typu gróźb czego nie można powiedzieć o członkach mojej rodziny - kontynuował zastępca burmistrza.

Policja prowadzi śledztwo mające na celu ustalenie winnych, jak dotąd nie udało się nawet ustalić pochodzenia głowy konia, czy też rzeźni, w której mogła być ścięta.

Dowiedz się więcej na temat: Daily Telegraph | policja | zastępca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje