
Sąd orzekł też, że mieszkaniec hrabstwa Cheshire John Green musi przepracować dwieście godzin społecznie.
Mimo apeli obrońców zwierząt, by zaniechał karmienia psa o imieniu Barney szkodliwymi produktami, 40-letni Green nie przestawał go tuczyć. W rezultacie dalmatyńczyk osiągnął wagę 70 kg, dwukrotnie większą od zalecanej normy. W rezultacie w czerwcu właścicielowi odebrano zwierzę i umieszczono je w prywatnej psiarni, gdzie Barney przeszedł kurację odchudzającą.
Jak oznajmiła przedstawicielka obrońców zwierząt Rachel Andrews, w wyniku złej diety waga zwierzęcia stała się nieproporcjonalna do jego układu kostnego, grożąc nawet przedwczesną śmiercią.
Właściciel przyznał, że przyczynił swym zachowaniem niepotrzebnych cierpień Barneyowi. Sąd zaś zauważył, że Green traktował psa raczej jako przyjaciela, a nie tylko zwierzę, i nie rozumiał, że robi mu krzywdę.






~JK
dalmatynczyka oraz psiego psychologa. Separacja od wlasciciela moze spowodowac nieodwracalne zmia...
~franek
~bo1
tylko na sondy w tak błachych sprawach....
~złośliwiec
Hodował go na psi smalec - podobno pomaga na różne choroby :)
~ja
żeby nieodpowiednim ludziom nie wolno było mieć psów...
~Własciciel psa
amstafów i im podobnych psów hodowanych do walk. Przypuszczam, że wiele z tych psów można ułożyć...
~jkl
Sąd nie wziął tego pod uwagę bo sąd nawet o tym nie wie ,sąd kieruje się przepisami które układaj...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »