Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Niewiarygodny przypadek zza więziennych krat

Wiceminister sprawiedliwości Demokratycznej Republiki Konga (dawnego Zairu) osobiście nakazał uwolnienie grupy więźniów, bezprawnie przetrzymywanych w zakładach penitencjarnych w Kinszasie.

Trudno ocenić, jaki kozy dostałyby wyrok
Trudno ocenić, jaki kozy dostałyby wyrok /AFP

Sprawa nie byłaby niczym niezwykłym, gdyby nie to, że więźniami okazały się... kozy.

Wiceminister Caude Nyamugabo sam zresztą znalazł kozy w czasie rutynowej inspekcji, jaką przeprowadzał w więzieniu. Jak wynikało z dokumentów więziennych, kozy miały pojawić się w sądzie i odpowiadać na zarzut nielegalnej ulicznej sprzedaży... kóz.

Minister wyjaśnił, iż winę za osadzenie brodatych przestępców w celi ponosi personel więzienny, który - jak powiedział - często ma poważne braki w wyszkoleniu. Pracownicy stołecznego zakładu zostaną wysłani na dodatkowy kurs doszkalający.

Stado kilkunastu kóz czekało na rozprawę w sądzie zamknięte w jednej z cel więziennych - podaje portal BBC News, który opisał sprawę.

Kongijski wiceminister nie wyjaśnił, jaki wyrok zapadłby w razie postawienia kozich przestępców przed sądem. Zdaniem cytowanej przez BBC znawczyni spraw afrykańskich Mary Harper, biorąc pod uwagę warunki panujące w kongijskich więzieniach, kozy zapewne mogą czuć się szczęśliwe, że udało im się uniknąć procesu.

ródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
kozy,
wiceminister,
ciekawostki

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 63%
  • nie 37%
Ocen: 26
Zamknij

Dodatki

 


Informacje dodatkowe