Babyboom z probówki

W Niemczech wzrosła liczba dzieci urodzonych w wyniku sztucznego zapłodnienia. Rok 2015 był rekordowy.

Liczba dzieci z probówki urodzonych w 2015 r. w Niemczech, po raz pierwszy przekroczyła 20 tys. W 2011 r. dzieci z in vitro było zaledwie 7 tys. - wynika z niemieckiego rejestru zapłodnienia in vitro. W rejestrze tym od 1982 r. analizowane są terapie i wyniki z prawie wszystkich ośrodków leczenia bezpłodności w Niemczech. Tym razem uwzględniono wyniki ze 128 ośrodków. Z danych wynika, że do tego czasu wykonano ponad 1,6 mln zabiegów i urodziło się ponad 250 tys. dzieci.

Co czwarty zabieg z zamrożonej komórki

Reklama

W 2016 r. przeprowadzono ponad 100 tys. zabiegów sztucznego zapłodnienia, poddając leczeniu prawie 65 tys. kobiet. Co czwarty zabieg polegał na wykorzystaniu zamrożonej wcześniej komórki jajowej lub zarodka. W tym przypadku prawdopodobieństwo zajścia w ciążę wynosiło 27 proc., a w przypadku "świeżych" zarodków ponad 32 proc. Trzy z czterech ciąży (73 proc.) zaowocowały porodem. Co piąta ciąża kończyła się poronieniem.

Im młodsza kobieta, tym większe szanse

Szanse na macierzyństwo w wyniku sztucznego zapłodnienia są uzależnione od wieku. U 35-letniej kobiety wynoszą one 27 proc., u 40-letniej już tylko 15 proc., a u 44-latki niewiele ponad 3 proc.

Autorzy rocznika podkreślają jednak, że liczba wszczepionych embrionów, ich zdrowie, wytrzymałość i witalność są ważnymi czynnikami udanej ciąży. "Implantacja jednego zdrowego i żywotnego zarodka to większa szansa na urodzenie zdrowego dziecka niż implantacja dwóch lub trzech zarodków" - zaznaczają eksperci sporządzający doroczny rejestr. Wprawdzie wszczepienie większej liczby zarodków zwiększa prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, ale prowadzi też częściej do mnogich ciąż i komplikacji, w tym przedwczesnych porodów.

Katarzyna Domagała / Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje