"DW": Niemcy. AfD na radarze służb ochrony konstytucji

Eurosceptyczna i antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest na najlepszej drodze, by znaleźć się pod obserwacją służb specjalnych - twierdzi minister sprawiedliwości RFN.

Pełniący komisarycznie obowiązki federalnego ministra sprawiedliwości Heiko Maas (SPD) jest zdania, że niektórzy politycy AfD "są na najlepszej drodze, by stać się celem działań służb ochrony konstytucji". Jego zdaniem musi się liczyć z tym każdy "kto dyskryminuje ludzi na podstawie ich pochodzenia i robi to w coraz bardziej otwarty i rasistowski sposób" - powiedział gazetom grupy medialnej Funke. Od razu jednak zaznaczył, iż nie należy się łudzić, że sama obserwacja rozwiąże problem. - Konfrontacja z AfD musi być następować przede wszystkim rzeczowo i na drodze politycznej - dodał Maas.

Pod obserwacją w Bawarii

Reklama

Nawet, jeżeli Alternatywa dla Niemiec nie jest jeszcze monitorowana jako partia, pod obserwacją znajdują się już jej pojedynczy członkowie. Według rozpoznania przeprowadzonego przez Ewangelicką Agencję Prasową (epd) w Krajowych Urzędach Ochrony Konstytucji (LfV), ma to miejsce między innymi w Bawarii.

Jak poinformował rzecznik bawarskiego Krajowego Urzędu Ochrony Konstytucji, znani są członkowie AfD mający powiązania ze środowiskami skrajnie prawicowymi lub antyislamskimi i tak zwanymi "Obywatelami Rzeszy" ("Reichsbürger"). Rzecznik dodał, że wśród znajdujących się obecnie w Bawarii pod obserwacją członków AfD, są też funkcjonariusze tej partii, nie ma jednak wśród nich parlamentarzystów.

Podejrzane związki w Dolnej Saksonii i Berlinie

Dolnosaksońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało natomiast, że pojedyncze osoby stają się celem obserwacji, jeżeli są aktywne w skrajnie prawicowych organizacjach. Nie można jednak powiedzieć, o ile osób chodzi, bowiem nie są znane listy członków AfD. - Służbie ochrony konstytucji są do tej pory znane tylko pojedyncze przypadki - powiedział rzecznik MSW.

Resport spraw wewnętrznych w Berlinie wskazał na osobiste związki członków i sympatyków młodzieżówki AfD "Młoda alternatywa" z ruchem identytarystów ("Identitäre Bewegung"), co było tematem raportów Urzędu Ochrony Konstytucji w ostatnich latach.

W Nadrenii Północnej-Westfalii politycy AfD nie znaleźli się dotąd pod obserwacją służb specjalnych, podało tamtejsze MSW. Podobne informacje przekazały ministerstwa Brandenburgii, Nadrenii-Palatynatu i Turyngii. Władze innych niemieckich krajów związkowych nie chciały podawać informacji na temat obserwacji pojedynczych osób.

Z pogardą o Turkach w Niemczech

Żądania objęcia obserwacją polityków AfD wzmogły się po przemówieniu wygłoszonym przez szefa tej partii w Saksonii-Anhalt, André Poggenburga. Na wiecu AfD pod Dreznem w połowie lutego z pogardą wypowiedział się on o tureckiej społeczności w Niemczech, mówiąc o "straganiarzach" i "poganiaczach wielbłądów". Po tych werbalnych atakach Gmina Turecka w Niemczech złożyła w prokuraturze w Dreźnie zawiadomienie o popełnieniu przestępstw zniesławienia i podżegania.

- Członkowie tej partii reprezentują często otwarcie radykalne poglądy. Czołowi politycy i także posłowie do Bundestagu bez oporów wypowiadają się w ten sposób - skomentował w miniony weekend na łamach "Frankfurter Rundschau" przewodniczący klubu poselskiego CDU/CSU w Bundestagu Volker Kauder.

DPA / Elżbieta Stasik, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje