Greckie weto może uniemożliwić sankcje wobec Rosji

Greckie weto może całkowicie uniemożliwić zaostrzenie sankcji przeciwko Rosji. Decyzje w tej sprawie muszą być podjęte jednomyślnie. Właśnie sytuacja na wschodniej Ukrainie oraz ewentualne zaostrzenie sankcji są, tematem czwartkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych krajów unijnych w Brukseli. UE obarcza Rosję współwiną za eskalację konfliktu na Ukrainie.

Reakcja Berlina i Brukseli na zapowiedzi z Aten jest demonstracyjnie spokojna - przynajmniej za kulisami, donosi Reuters. Oczywiście, że rząd RFN martwi się, ale nie chce niepytany udzielać rad rządzącym politykom w Grecji. Kanclerz Merkel radziła, aby odczekać. - Należy nowemu greckiemu rządowi dać czas na zorganizowanie się i zapoznanie z zasadami obowiązującymi w UE - powiedział agencji Reutera minister stanu w berlińskim MSZ Michael Roth.

Reklama

Niemieckie głosy ws. sankcji wobec Rosji

Stanowisko nowego rządu Grecji ws. sankcji wobec Rosji skrytykowała Gerda Hasselfeld, przewodnicząca grupy krajowej bawarskiej CSU w Bundestagu. - Akurat w kwestii Ukrainy i Rosji ważne było, żeby Europa mówiła jednym głosem. Tego musi być świadomy każdy kraj - podkreśliła była wiceprzewodnicząca Bundestagu.

Możliwe odstępstwo Grecji od wspólnej linii UE martwi rzecznika rządu RFN ds. Rosji Gernota Erlera. Jedność była dotychczas jedyną siłą UE - powiedział w ub. środę w telewizji śniadaniowej ARD. - Moskwa nieustannie próbowała dokonać rozłamu w tej jedności, i byłoby teraz szczególnie niefortunne, jeśli byłby to jej koniec w związku z wyborem pana Ciprasa - powiedział. Erler zaznaczył jednocześnie, że kluczowe decyzje zostaną podjęte dopiero na szczycie UE 12 lutego, "co pozwoli jeszcze zaprowadzić zmiany".

Rzecznik bawarskiej CSU ds. europejskich Florian Han zauważył, że "prowokacjami pod adresem swych partnerów w UE Grecja ryzykuje bezpieczeństwo i stabilizację w Europie".

W poniedziałek rzecznik niemieckiego MSW Martin Schäfer cytowany przez Reutersa powiedział, że niemiecki rząd otwarty jest na możliwość dalszych sankcji wobec Rosji. Schäfer wskazał na czwartkowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw UE, gdzie "na pewno w obliczu zaistniałej sytuacji zostanie dokonana wspólna ocena, z której zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski".

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz ostro skrytykował przed spotkaniem z premierem Ciprasem zmianę kursu politycznego Aten wobec Rosji. Niemiecki socjaldemokrata mówił w programie informacyjnym telewizji publicznej ZDF "heute-journal", że jest tym przerażony. - Grecki rząd nie został wybrany po to, aby bojkotować sankcje wobec Rosji, kraj ten ma inne troski - zauważył Schulz. Jednocześnie zaznaczył, że nie ma ochoty "prowadzić ideologicznych debat z rządem, który rządzi dopiero od dwóch dni".

Przeciwko zaostrzeniu sankcji wobec Rosji wypowiedział się minister gospodarki RFN i wicekanclerz Sigmar Gabriel. - W chwili obecnej jest za wcześnie, aby rozważać dalsze sankcje - powiedział niemiecki socjaldemokrata. Stwierdził jednocześnie nawiązując do postawy nowego rządu Grecji wobec sankcji, że "najmniej rozsądne byłoby dać się poróżnić".

"Nowy sojusznik Rosji"

"Cipras nowym sojusznikiem Rosji", pisze "Die Welt". Berlińska gazeta szczegółowo opisuje przyjazne relacje nowego premiera Grecji z Kremlem, gdzie Cipras gościł w maju 2014 roku, w czasie, kiedy, jak zaznacza gazeta, inni politycy zachodni trzymali się z daleka od stolicy Rosji.

"Dla większości Greków Rosja zdaje się być bardziej wyrozumiała niż reszta Zachodu" - pisze "Der Spiegel". Tygodnik informuje, że zaraz po zaprzysiężeniu, Cipras popędził do rosyjskiego ambasadora, żeby odebrać życzenia od Władimira Putina. Ale, jak zaznacza, "bardziej chodziło o życzenie greckiego rządu, aby stać się faworytem Rosji w UE". "Spiegel" powołując się na "źródła" informuje, że Moskwa byłaby skłonna wyłączyć towary z Grecji ze stosowania bojkotu wobec UE. W 2013 roku eksport Grecji do Rosji miał wartość 400 mln euro. Tygodnik pisze też o nowym szefie greckiej dyplomacji Nikosie Kotziasie, "marksiście i profesorze na uniwersytecie w Pireusie", który rozważał możliwość, aby Grecja była "pomostem między UE a Rosją",

FAZ: "Celem jest rozbicie jedności UE"

W artykule pt. "Na Moskwę! Na Moskwę!" "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) zauważa, że "nigdzie zwycięstwo Syrizy nie wywołało takiej radości jak na Kremlu". Publicysta Takis Michas cytowany na łamach FAZ wyraża obawę przed "niebezpieczeństwem ze strony nowej politycznej siły w Atenach", które polega na tym, że "nowy grecki rząd wkrótce stanie się w NATO i UE - słusznie lub nie - tubą polityki Putina".

W rosyjskich planach zniesienia stosowania bojkotu wobec greckich towarów frankfurcka gazeta dopatruje się "starań o względy nowych współrządzących partii", co jest "częścią strategii Kremla", aby w krajach członkowskich UE pozyskać dla siebie polityczne siły zarówno radykalnie lewicowe i prawicowe. "Celem jest rozbicie jedności UE i udaremnienie przedłużenia obecnych sankcji lub nałożenia nowych".

W środę agencje donosiły też, że sankcje miałyby być przedłużone o kolejne 9 miesięcy. Nałożone przez UE w marcu 2014 roku sankcje wobec Rosji miały obowiązywać cały rok.

rtrd, dpa / Barbara Cöllen, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje