Kryzys migracyjny. Nowa strategia Merkel ws. Grecji?

W związku ze wzrastającym obciążeniem Grecji spowodowanym zamknięciem granic na tzw. szklaku bałkańskim, kanclerz Niemiec Angela Merkel pracuje nad nową strategią - wynika z doniesień prasowych.

Kanclerz Angela Merkel chce nakłonić partnerów do okazania większej solidarności w rozwiązywaniu kryzysu migracyjnego. Berlin nie chce rozpatrywać kwestii zadłużenia Grecji w oderwaniu od kryzysu migracyjnego - wynika z informacji uzyskanych przez dziennikarzy "Redaktionsnetzwerk Deutschland" (RND) w kierownictwie CDU.

Reklama

W zamian za mocniejsze zaangażowanie na rzecz uszczelnienia granic zewnętrznych Grecja mogłaby liczyć na koncesje ze strony ministrów finansów strefy euro. Niemcy wskazują przy tym palcem na takie kraje jak Francja i Włochy, które w ubiegłym roku koniecznie chciały utrzymać Grecję w strefie euro. Według dziennikarzy RND Merkel pracuje nad tym, by specjalny szczyt Unia Europejska - Turcja 7 marca w Brukseli wysłał odpowiedni sygnał polityczny.

Podwójny kryzys

Także minister finansów Niemiec, Wolfgang Schäuble, dał w sobotę po spotkaniu ministrów finansów grupy G20 w Szanghaju do zrozumienia, że Berlin gotów byłby na poluzowanie kursu oszczędnościowego nałożonego na Grecję przez wierzycieli w zamian za wysiłki na rzecz uregulowania kryzysu migracyjnego.

Oba te kryzysy zbiegają się - zauważył Schäuble. Dodał, że Grecja znajduje się w sytuacji, w której doświadcza wielkiej solidarności ze strony Niemiec, ale nie dotyczy to wszystkich 28 członków Unii Europejskiej.

Szef niemieckiego resortu finansów nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy gotów byłby "poluzować" nałożone na Grecję warunki. Według magazynu "Der Spiegel" przeciwny jest temu Międzynarodowy Fundusz Walutowy. MFW spodziewa się, że Grecja już pod koniec marca może mieć trudności z obsługą zadłużenia.

Jeszcze w środę wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dąbrowski podkreślał, że Grecja musi wywiązać się ze swoich zobowiązań finansowych bez względu na kryzys migracyjny. Jest to jego zdaniem ważne, po to, by kredytodawcy mogli pozytywnie ocenić dotychczasowe postępy reform i dać zielone światło do wypłaty kolejnych milardów dla zbliżającego się ponownie do niewypłacalności kraju.

DPA / Bartosz Dudek, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje