Niemieckie miasta reagują na zamach w Barcelonie

Czy można zabezpieczyć śródmieścia przed zamachami? Jedni uważają, że trzeba zainstalować w neuralgicznych miejscach przeszkody, inni podkreślają, że nie można zagwarantować stuprocentowego bezpieczeństwa.

Atak terrorystyczny na popularnej promenadzie w Barcelonie ożywił debatę na temat zabezpieczenia miast w Niemczech przed atakami terrorystycznymi przy użyciu pojazdów.

Reklama

Niemieckie Zrzeszenie Miast poparło postulat szefa resortu spraw wewnętrznych w rządzie Meklemburgii- Pomorza Przedniego Lorenza Caffiera (CDU) dotyczący ochrony uczęszczanych miejsc w miastach poprzez wybudowanie zapór. Niemiecki Związek Miast i Gmin jest odmiennego zdania i ostrzegł na łamach sobotniego (19.08.2017) wydania dziennika "Heilbronner Stimme" przed przeobrażaniem miast w "twierdze".

Miasta w Niemczech bardzo różnie reagują na sugestie polityków i zagrożenie terrorystyczne.

Hamburg nie ma konkretnych planów budowy przeszkód czy blokad na popularnych ulicach, promenadach czy w centrach handlowych. - Nie ma sensu podejmować po atakach terrorystycznych w Hiszpanii jakichkolwiek działań na chybcika - powiedziała rzeczniczka hamburskiego MSW. Zapewniła przy tym, że "Hamburg jest generalnie bezpiecznym miastem".

Z kolei rzeczniczka MSW w senacie Bremy poinformowała, że na razie nie planuje się wybudowania w mieście stałych zapór u wlotu deptaków. Podkreśliła przy tym, że jest "wiele możliwości dokonania potencjalnego ataku terrorystycznego".

Kilonia (Szlezwik-Holsztyn) z zainteresowaniem odniosła się do postulatu Caffiersa. Zwrócono tam uwagę, że tylko "mocne i duże przeszkody" są w stanie uniemożliwić ataki terrorystyczne przy użyciu ciężarówek. Rzecznik urzędu miasta Arne Gloy poinformował, że koncepcja strategii zabezpieczenia żeglarskich regat w ramach Tygodnia Kilońskiego w czerwcu ub. roku miała służyć głównie zabezpieczeniu przed atakami w centrum miasta. - Polery nie wystarczyłyby w tym celu. Trzeba było użyć dużo większych i cięższych zapór - dodał.

Maonachium ponownie dostosowało i zaostrzyło środki bezpieczeństwa na doroczny festyn piwa Oktoberfest. Skutkiem wcześniejszych ataków terrorystycznych z użyciem pojazdu w Nicei, Berlinie i Londynie zaostrzono w tym roku w Monachium kontrole transportu samochodami dostawczymi.

W Norymberdze (Bawaria) nie planuje się zabezpieczania miejsc organizowanych imprez publicznych przy pomocy polerów. - Na poziomie administracyjnym dyskutujemy o tym, jakie środki zabezpieczenia mogłyby być efektywne, a jakie nie - i to nie od czasu zamachu w Barcelonie - powiedział rzecznik urzędu miasta Siegfried Zelnhefer. Zaznaczył on, że ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Stuttgarcie i innych miastach Badenii-Wirtenbergii stosowano już przy imprezach publicznych zapory z wielotonowych ciężarówek jako zabezpieczenia przed atakami terrorystycznymi przy użyciu pojazdów - powiedział szef resortu spraw wewnętrznych w rządzie krajowym Thomas Strobl (CDU). Jeszcze bardziej wzmocniono środki zabezpieczające przy wystąpieniach polityków w ramach trwającej kampanii wyborczej oraz na festynach.

We Frankfurcie nad Menem ustawiane są polery przy wjazdach do miejsc, gdzie odbywają się festyny. Na postulat szefa MON kraju związkowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego heskie MSW zareagowało wstrzemięźliwie wskazując na "wysoki już teraz poziom ochrony ludności".

Drezno (Saksonia) zabezpiecza festyn miejski, który ma się odbyć w najbliższy weekend, zaporami antyterrorystycznymi. Mają one udaremnić atak podobny do tego, którego dokonano w Barcelonie. Szef saksońskiego MSW Markus Ulbig (CDU) mówi, że całkiem możliwe jest wybudowanie stałych zapór na często uczęszczanych placach.

Berlinie przedsiębiorcy na głównej ulicy handlowej Kurfuerstendamm zastanawiają się nad zwiększeniem środków bezpieczeństwa. Reprezentująca ich grupa wspólnych interesów poinformowała, że można by zastanowić się nad zabezpieczeniem szerokich chodników przy pomocy polerów lub słupków. Zabiegać będą o to na poziomie politycznym i administracyjnym.

Senator ds. wewnętrznych Andreas Geisel (SPD) uważa, że stołeczny Berlin jest obecnie w dostatecznym stopniu zabezpieczony. Pozostanie jednak podatny na zagrożenia - powiedział Geisel w rozmowie z rozgłośnią RBB. "Nawet jeśli całkowicie wzmocnimy i lepiej wyposażymy policję, jeśli zakupimy więcej karetek i zachowamy czujność, nie należy wierzyć tym, którzy obiecują stuprocentowe bezpieczeństwo. Coś takiego nie istnieje" - powiedział Geisel. Koncepcja bezpieczeństwa jest systematycznie rewidowana przez miasto. Po zamachu w grudniu ub. roku na jarmark bożonarodzeniowy uchwalono wzmocnienie personalne służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo - dodał Geisel w sobotnim wydaniu "Berliner Zeitung".

Ekspert niemieckich chadeków (CDU) ds. polityki wewnętrznej Wolfgang Bosbach także wątpi w możliwość zapewnienia całkowitego bezpieczeństwa. "Nawet jeśli teraz usilnie pracowalibyśmy nad tym, aby lepiej zabezpieczyć deptaki, place i festyny, to szybko stwierdzimy, że nie ma całkowitych zabezpieczeń przed tego rodzaju zamachami" - powiedział Bosbach w sobotnim wydaniu tabloidu "Bild".

DPA/Barbara Cöllen/ Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje