Prasa: Przez Bułgarię, Rumunię i Ukrainę uchodźcy mogą wkrótce przybywać do Polski

​Kraje Europy wschodniej bronią się przed uchodźcami i sprzeciwiają się Brukseli i Berlinowi - pisze "Die Welt" przed spotkaniem państw Grupy Wyszehradzkiej w artykule pt. "Zagrożenie dla białej rasy"

Opiniotwórcza, konserwatywna "Die Welt" cytuje na wstępie wypowiedź Milosa Zemana, który dotychczas najdobitniej ze wszystkich czołowych polityków krajów wschodnioeuropejskich wypowiedział się ws. postępowania wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Wschodniej szukających lepszej przyszłości w Europie. Czeski prezydent uważa, że należy ich "natychmiast odesłać z powrotem". Zaznaczył też, że najchętniej ustawiłby już teraz oddziały czeskiej armii na granicach. Szef czeskiego MSW też wzbudził zdziwienie uwagą o stworzeniu "korytarza" dla Syryjczyków, którzy udają się do Niemiec.

Reklama

Niemiecka gazeta informuje, że w Europie Wschodniej falę uchodźców najsilniej odczuły Węgry. Ustawiony na granicy z Serbią 175 km płot z drutu kolczastego ma powstrzymać napływ imigrantów. W Niemczech, Francji i innych państwach UE opieszałość wschodnioeuropejskich krajów unijnych wobec przyjmowania u siebie uchodźców napotyka na coraz większy brak zrozumienia, pisze berlińska gazeta. 

"Coraz głośniej i coraz częściej mówi się o braku woli do okazywania solidarności", zauważa "Die Welt". Tymczasem w połowie września kraje te ponownie usłyszą od pozostałych państw wspólnoty europejskiej na szczycie unijnym poświęconym kryzysowi uchodźców, żeby bardziej niż dotychczas angażować się w udzielanie azylu uchodźcom.

Czechy, Polska, Węgry, Słowacja i Czechy jednak chcą w tej sprawie wypracować przed szczytem wspólne stanowisko na spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej, które, jak zauważa "Die Welt", może oznaczać "odrzucenie zachodnioeuropejskich żądań".

Gazeta wskazuje na niechętne cudzoziemcom nastroje w społeczeństwach wschodnioeuropejskich, lękach, przede wszystkim prawicy przed "zalewem obcych" (Überfremdung) oraz na rasistowską wypowiedź na Facebooku byłej szefowej łotewskiej dyplomacji Kristiny Ojuland, która pisała o "zagrożeniu białej rasy".

Z zadowoleniem "Die Welt" wyraża się natomiast o polskiej premier. "Przynajmniej liberalno-konserwatywna szefowa polskiego rządu Ewa Kopacz zasygnalizowała teraz gotowość do rozmów o przyjęciu nowych uchodźców", z zastrzeżeniem, że odbędzie się to "na miarę możliwości". Premier zaznaczyła też, że Polska w ramach solidarności unijnej będzie przyjmowała najbardziej potrzebujących, a nie imigrantów ekonomicznych, informuje "Die Welt".

Gazeta wskazuje, że nie jest wykluczone, że wschodnioeuropejskie kraje UE może już niedługo będą wręcz zmuszone przyjmować uchodźców bez potrzeby składania deklaracji. Blokowanie granic powoduje ciągłe zmiany szlaków, którymi uchodźcy dostają się do UE, gazeta cytuje Ewę Moncure, rzeczniczkę unijnej agencji Frontex chroniącej granice. Przez Bułgarię, Rumunię i Ukrainę uchodźcy mogą wkrótce przybyć do Polski. Już teraz, informuje "Die Welt", czeska policja odnotowuje wzrost liczby uchodźców, którzy przez południowo-wschodnią granicę Czech przedostają się na Zachód. Tymczasem, były prezydent Czech Vaclaw Klaus stwierdził w rozmowie z gazetą "MF Dnes", że Europa musi zdobyć się na odwagę i powiedzieć, że imigracja nie jest prawem człowieka. Cytowany przez berlińską gazetę Vaclaw Klaus stwierdził, że Europa przyjmując nieograniczoną liczbę uchodźców popełnia samobójstwo.

Opr. Barbara Cöllen/Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje