Afera z gruntami kościelnymi na Dolnym Śląsku

Prokuratura Krajowa i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdzają, czy urzędnicy Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa i wojewody dolnośląskiego nie naruszyli prawa, przekazując tereny Kościołowi.

Ziemia warta co najmniej 3 miliony złotych była rekompensatą za majątek zabrany duchownym w PRL-u. Jednak według śledczych, Kościół otrzymał o wiele za dużo.

Reklama

Zdecydowana większość feralnych gruntów została już sprzedana. Ziemię kupili przede wszystkim deweloperzy i kilku innych prywatnych przedsiębiorców. Grunty są już raczej nie do odzyskania. Jeżeli założenia śledczych są słuszne, za błędne decyzje mogą zostać ukarani urzędnicy. Dagmara Turek-Samól, rzeczniczka wojewody dolnośląskiego, potwierdziła w rozmowie z reporterką radia RMF FM, że agenci ABW zabezpieczyli dokumentację dotyczącą przekazania spornych gruntów. Dokumenty dotyczyły przekazania na rzecz parafii gruntów rolnych w latach 2002-2004 - stwierdziła.

Prokurator krajowy Edward Zalewski zaznaczył, że ta sprawa jest tylko jednym z wątków nieprawidłowości w Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa.

Postępowanie prowadzone jest na razie w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom, dlatego prokuratorzy nie chcą zdradzać szczegółów śledztwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje