Czytali miniatury z Legnicą w tle

W środowy wieczór w legnickiej kawiarni teatralnej Caffe Modjeska zaprezentowano fragmenty miniatur dramatycznych, które powstały w ramach projektu "Teatr w Mieście - Miasto w Teatrze".

W zainaugurowanym w marcu 2009 roku cyklu spacerów po Legnicy i otwartych spotkań z miejscową publicznością teatralną uczestniczyli dramatopisarze z Rosji i Polski. Kolejno byli to: Maksym Kuroczkin, Tadeusz Słobodzianek, Artur Pałyga, Michał Walczak, Mariusz Bieliński, Iwona Kusiak, Michaił Durnienkow i Robert Urbański.

Reklama

- Autorom nie stawialiśmy żadnych ograniczeń zarówno co do formy, jak i treści ich opowieści. Byliśmy ciekawi, w jakiej mierze i w jaki sposób inspiracją dla dramaturga może być krótkie, przelotne spotkanie z Legnicą - objaśniał ideę projektu "Teatr w Mieście - Miasto w Teatrze" dramaturg i reżyser Krzysztof Kopka..

Podczas finałowego wieczoru w Caffe Modjeska zaprezentowano wybrane (w jednym przypadku także przetłumaczone) przez Kopkę fragmenty pięciu miniatur, które na kawiarnianej scenie czytali: Ewa Galusińska, Katarzyna Dworak, Małgorzata Urbańska, Rafał Cieluch, Robert Gulaczyk i Wojciech Kowalski.

Kolejno były to: "Ingmar, syn puszczy" Artura Pałygi (z motywem sięgającym niemieckich początków legnickiej sceny), "W pięciu odsłonach" Mariusza Bielińskiego (inspiracją było tu samo zaproszenie do nieznanego miasta) , "Czarownica mała burza" Michała Walczaka (z motywem huraganowej nawałnicy w tle) oraz "Nowa rodzina/Novaja familia" Iwony Kusiak i "Z wyrazami sympatii i miłością" Michaiła Durnienkowa.

Te dwie ostatnie, pełne zabawnych sytuacji miniatury najpełniej sięgały po legnickie odniesienia i symbole. Co ciekawe, w obu przypadkach bliźniaczo podobne, gdyż stanowiły je Pomnik Wdzięczności z Placu Słowiańskiego, rosyjska przeszłość Legnicy oraz Zakaczawie (u Kusiak także wspomnienie o Gienku Cyganie, pierwowzorze bohatera "Ballady o Zakaczawiu).

Czy środowa prezentacja kończy blisko dwuletni projekt? Niekoniecznie. - Tadeusz Słobodzianek, najbardziej uhonorowany z twórców, których mieliśmy zaszczyt gościć, odmówił napisania miniatury scenicznej. Wizyta w Legnicy wywarła na nim takie wrażenie, że postanowił poświęcić naszemu miastu pełnospektaklowy dramat - deklaruje Jacek Głomb.

Żuraw

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje