Kto poprowadzi Legnicę Miedź?

W najbliższą sobotę piłkarze Miedzi Legnica rozegrają kolejny ligowy mecz z GKS-em w Tychach. Przed działaczami Miedzi kolejny problem - kogo wpisać do protokołu meczowego w rubryce "trener".

Po tym jak z pracy z zespołem Miedzi zrezygnował Janusz Kubot, funkcję trenera objął Władysław Moroch. I to właśnie ten znany legnicki szkoleniowiec poprowadzi do boju Miedziankę w sobotę w Tychach. Problem w tym, że Moroch nie ważnej licencji uprawniającej do prowadzenia 2-ligowej drużyny.

Reklama

- Ostatni raz pracowałem z pierwszym zespołem Miedzi w sezonie 2000/2001. Od tej pory moja licencja już wygasła. Kto będzie widniał w protokole? Nie wiem - powiedział lca.pl, trener Władysław Moroch.

Stosownych uprawnień nie mają również inni trenerzy obecnie zatrudnieni w Miedzi. Całkiem możliwe więc, że do meczowego protokołu zostanie wpisany Janusz Kubot, który od poniedziałku nie jest już trenerem Miedzi.

Władysław Moroch w rozmowie z nami oświadczył, że na pewno nie zostanie trenerem Miedzi na stałe.

- Pracuję w szkole i obowiązki zawodowe nie pozwolą mi na zajęcie się 2-ligową drużyną. Chcę nadal pracować z legnicką młodzieżą - powiedział nam Moroch.

Na środowych zajęciach Miedzi pojawił się nowy piłkarz. To pomocnik rodem z USA. Wcześniej próbował swoich sił w ŁKS-ie Łódź. Trener Moroch przez kilka następnych dni będzie mu się przyglądał pod kątem przydatności do Miedzi.

Autor: J

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje