Lekarz z LPR leczony w komorze hiperbarycznej

Piątek, 20 lutego 2009 (16:20)

Lekarz śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który rozbił się w okolicach dolnośląskiego Jarostowa, od piątku poddawany jest zabiegom w komorze hiperbarycznej. Terapia w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu ma przyspieszyć gojenie się ran urazowych. Andrzej Nabzdyk nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej.

Jak poinformował rzecznik Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Zdzisław Czekierda, lekarze zdecydowali się nadal utrzymywać pacjenta w śpiączce farmakologicznej - przynajmniej do końca tygodnia. Dodał, że do szpitala dzwonią w sprawie rannego lekarze różnych specjalności, oferując pomoc i sprzęt medyczny.

Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski poinformował natomiast, że w najbliższy poniedziałek i środę odbędą się pogrzeby członków załogi rozbitego helikoptera, którzy nie przeżyli wypadku. W poniedziałek na cmentarzu w Leśnicy pochowany zostanie pielęgniarz Czesław Buśko, a w środę w Bolkowie odbędzie się pogrzeb pilota Janusza Cygańskiego.

Reklama

Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego leciał we wtorek z Wrocławia w okolice Budziszowa. Załoga miała pomóc rannym w karambolu na autostradzie A4, gdzie zderzyło się około 20 samochodów. Maszyna LPR rozbiła się w okolicach Jarostowa, kilkaset metrów od miejsca karambolu i w pobliżu wiejskich zabudowań.

Ze wstępnych ustaleń Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wynika, że przyczyną wypadku mogło być nagłe załamanie pogody, gęsta mgła i słaba widoczność poniżej 10 metrów.

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE

INTERIA.PL/RMF