O drogę trzeba walczyć

Wrocławscy radni będą apelować do marszałka województwa Andrzeja Łosia, żeby nie rezygnował z budowy drogi Bielany - Łany - Długołęka. Pod społeczną listą w tej sprawie podpisało się już 2 tys. wrocławian. "Echo Miasta" też przyłącza się do akcji.

Lista to prywatna inicjatywa jednego z mieszkańców, który chce pozostać anonimowy.

Reklama

- Nie chodzi mi o rozgłos, ale o to, żeby budowa drogi ruszyła jak najszybciej. Dlatego nie chcę występować w mediach - tłumaczy się Tomasz, który od ponad tygodnia zbiera podpisy.

Dobry początek Nie ma się co oszukiwać. Dwa tysiące osób domagających się budowy mostu to w najlepszym wypadku dopiero dobry początek.

- Cieszę się, że taka inicjatywa się pojawiła, bo to pokazuje, że nie tylko ja twierdzę, że trzeba tę trasę zacząć budować i to szybko - mówi Grzegorz Roman, dyrektor departamentu we wrocławskim magistracie. Roman nie ukrywa jednak, że dwa tysiące to za mało podpisów, żeby kogokolwiek przekonać.

- Żeby wygrać z urzędnikami trzeba organizować tak spektakularne akcje, jak w dolinie Rospudy. Albo zbierać dziesiątki tysięcy podpisów - dodaje.

Podpisów na społecznej liście z każdym dniem przybywa. Obudzili się też politycy. Wrocławscy radni pracują nad apelem do marszałka, wojewody i wszystkich innych, którzy mogliby pomóc.

- Chodzi o to, żeby sprawa przestała być polityczna a zaczęła być merytoryczna - mówi Marek Mutor (PiS), wiceprzewodniczący wrocławskiej Rady Miejskiej, pomysłodawca apelu.

- Zależy nam na tym, żeby budowa jak najszybciej ruszyła i jak najszybciej się zakończyła - dodaje Leon Susmanek, wiceszef klubu radnych PO.

Głosowanie nad tym apelem to tylko formalność, bo pomysł popierają także radni Rafała Dutkiewicza.

- Robimy wszystko, żeby budowa ruszyła jak najszybciej - twierdzi Patryk Wild, w zarządzie województwa odpowiedzialny za budowę tej trasy.

- Jeszcze w lipcu wystąpimy o pozwolenie na budowę pierwszego odcinka. Potem będziemy się starać o to, żeby przyszła droga została sklasyfikowana jako droga krajowa - dodaje.

Jeśli taki plan się uda Urząd Marszałkowski będzie się mógł starać o środki unijne z puli krajowej. Co się jednak stanie, gdy takiego wpisu nie uzyska albo rząd nie da na ten cel unijnych pieniędzy w Urzędzie Marszałkowskim nie wiedzą.

Dlatego warto apelować do polityków, żeby się opamiętali i rozpoczęli budowę mostu między Siechnicamia a Łamami, pierwszego fragmentu tej trasy. "Echo Miasta" na swojej stronie internetowej zamieszcza listę, na której będzie można się podpisać. Kto woli zrobić to osobiście, powinien przyjść na ul. Strachocińską 21.

- Sam podpiszę się pod listą - mówi Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju UM.

Bartłomiej Knapik

bartlomiej.knapik@echomiasta.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje