Pijana słaba płeć

Pijana kobieta uciekała swoim audi. Inna nietrzeźwa uderzyła swoim autem w słup. Kolejna pijana zbiegła z miejsca wypadku.

Do wszystkich zdarzeń doszło w odstępie kilku dni. W ostatni czwartek kierująca fordem fiestą 37-letnia legniczanka uderzyła w słup energetyczny. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie 1,16 promila alkoholu. Co więcej, kobieta nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami. Właścicielką auta okazała się pasażerka, która też była pijana - miała 1,76 promila. Z rozbrajającą szczerością wyjaśniła policjantom, że... chciała nauczyć koleżankę jak prowadzi się samochód. Bez komentarza.

Reklama

Dzień później w Chojnowie pijana kobieta jadąca nissanem potrąciła 35-letnią rowerzystkę. Poszkodowana z urazem głowy trafiła do legnickiego szpitala. A nietrzeźwa 46-letnia kobieta zbiegła z miejsca wypadku nie udzielając potrąconej rowerzystce żadnej pomocy. Powiadomieni funkcjonariusze zdołali dopaść pijaną po krótkim pościgu. Jakże było ich zdziwienie, gdy okazało się kogo gonili, a jeszcze większe zaskoczenie był wynik z alkomatu. Starsza pani miała w organizmie 3,5 promila alkoholu.

Nie minęła doba, a za kółkiem znów zatrzymano nietrzeźwą damę. Policjanci próbowali zatrzymać do kontroli audi. Ale kierująca nie posłuchała funkcjonariuszy, tylko mocniej wcisnęła pedał gazu. Do pościgu ulicami miasta włączył się drugi radiowóz. Gdy policjanci zablokowali uciekający samochód, siedząca za kółkiem 22-letnia dziewczyna nadal nie chciała opuścić audi. Co więcej, znów ruszyła próbując przejechać jednego z funkcjonariuszy. Na szczęście pijaną udało się skutecznie zatrzymać.

- Badanie wykazało 1,35 promila alkoholu w jej organizmie. Poza tym kobieta nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami. Na fotelu pasażera siedziała 23-letnia koleżanka nietrzeźwej kierującej. Natomiast na tylnej kanapie była 6- letnia dziewczynka, córka pasażerki. Dziecko nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa - relacjonuje nadkom. Sławomir Masojć, oficer prasowy legnickiej policji.

Pijana 22-latka trafiła do Izby Wytrzeźwień, a gdy już doszła do siebie osadzono ją w policyjnym areszcie. Pasażerka wraz z dzieckiem została zwolniona do domu. Pijanej kobiecie grozi nie tylko kara za jazdę pod wpływem alkoholu, za co może dostać maksymalnie dwa lata więzienia. Postawiony jest będzie również zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia swojego dziecka. A to przestępstwo zagrożone jest karą 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy