Pomóżmy go znaleźć

Trwają poszukiwania Radosława Liberskiego, który w minioną sobotę zaginął w okolicy swojej rodzinnej miejscowości. Wczoraj w akcji wziął udział sprowadzony z Warszawy śmigłowiec, zaopatrzony w kamerę termowizyjną. Jego praca nie przyniosła jednak rezultatu.

- Wiemy na pewno, że poszukiwanego nie ma w okolicy, w której zaginął - mówi serwisowi Sroda24.net Mirosław Winiarski ze średzkiej policji. - Dane mężczyzny znalazły się więc w ogólnopolskiej bazie poszukiwanych.

Reklama

Jak mogło do tego dojść?

Okoliczności zaginięcia 32-latka wciąż pozostają tajemnicą. Jak się dowiedzieliśmy, mężczyzna nie należy do osób szczególnie rozrywkowych. Nie pije alkoholu, nie ma wrogów, ma spokojny charakter.

- Wykluczyliśmy między innymi hipotezę, wedle której to zniknięcie mogłoby mieć związek z wypadkiem samochodowym, do którego doszło w tym samym dniu w Kobylnikach - mówi Winiarski. - Mimo to nadal bierzemy pod uwagę możliwość potrącenia mężczyzny. Sprawca ewentualnego wypadku mógł ukryć ciało. Wszystko to są jednak hipotezy. Postępowanie trwa - dodaje Winiarski.

Jechał z pomocą

Przypomnijmy: na wysokości wsi Lisina, w samochodzie, którym zaginiony jechał wraz z ojcem, pękła opona. Gdy okazało się, że w aucie nie ma lewarka, 32-latek postanowił na piechotę wrócić do domu po narzędzie.

W tym czasie ojcu udało się znaleźć pomoc i wymienić koło. Podczas drogi powrotnej nie trafił jednak na syna. Nie było go również w mieszkaniu. Matka zaginionego powiedziała, że mężczyzna zabrał lewarek i rowerem udał się w miejsce usterki.

Podajemy rysopis zaginionego:

Poszukiwany nazywa się Radosław Michał Liberski, urodził się 14 kwietnia 1976 roku, mieszkał w Lubiatówie (nr 20). Wzrost 176 cm, włosy ciemne blond, oczy niebieskie. Ostatni raz był widziany 19 lipca około godziny 13. w Lubiatowie.

W chwili zaginięcia ubrany był w czarne buty sportowe i zniszczone dżinsy. Miał na sobie czarną koszulkę z krótkim rękawem (z nadrukiem) i bluzę typu moro. Mężczyzna nosił też czapkę - tzw. bejsbolówkę. Przy sobie miał dokumenty, około 1000 zł. i telefon komórkowy.

Widziałeś? Dzwoń!

Wszelkie informacje na temat zaginionego można kierować pod telefoniczne numery policyjne: alarmowy 997 lub (071) 317 24 15, 0693 72 60 93. Do dyspozycji także kontakt redakcyjny - telefon 071 78 76 349, mail: webmaster@wfp.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje