RMF24: Zaniósł niemowlę na policję. Na złość matce

Młody mężczyzna przyniósł niemowlę do komisariatu policji w Lubinie. Powiedział, że znalazł je na obrzeżach miasta. Dziecko miało być pozostawione w foteliku samochodowym na ulicy. I chociaż zeznania były spójne i wiarygodne, to szybko okazało się, że to wszystko jest kłamstwem, a mężczyzna, który przyniósł niemowlaka, był... jego ojcem.

W czasie gdy mężczyzna był przesłuchiwany, do komendy dotarła informacja o zagięciu niemowlaka.

Reklama

Policjanci skojarzyli fakty. Okazało się, że mężczyzna, który przyniósł dziecko, jest... jego ojcem. "Tatuś" zaniósł je na policję, żeby zrobić na złość matce dziecka.

Półroczna dziewczynka, która została przyniesiona na komendę, od razu została zabrana karetką do szpitala. Dziecko było w dobrym stanie - zadbane i czyste.

Dziewczynka po przebadaniu wróciła do matki, a jej ojca zatrzymano w policyjnym areszcie.

- Mężczyzna usłyszał zarzuty informowania o wydarzeniu, które nie miało miejsca, wywołania fałszywego alarmu wśród służb, które natychmiast po zgłoszeniu zaczęły poszukiwać rodziców dziecka - wyjaśnia Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji.

Niewykluczone, że prokurator wniesie wniosek o więzienie dla 23-latka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje