Sąd łagodny dla burmistrza

Burmistrz Jelcza-Laskowic (woj. dolnośląskie) Bogdan S. został dziś skazany za jazdę pod wpływem alkoholu. Sąd w Oławie ukarał go grzywną w wysokości 2,5 tys. zł oraz zakazał mu prowadzenia samochodu przez 2 lata.

Burmistrzowi groziła kara do 2 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i domagał się warunkowego umorzenia sprawy.

Reklama

Do zdarzenia doszło we wrześniu. Policja zatrzymała Bogdana S., gdy prowadził własny samochód. Miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. O "pijanym burmistrzu" powiadomiła policję anonimowa osoba.

Dlaczego jednak wyrok jest tak niski? Sędzia prowadzący sprawę nie chciał o tym rozmawiać z mediami, rozprawa zaś była utajniona. Prezes sądu powiedziała jedynie, że burmistrz dostał taką samą karę jak większość pijanych kierowców.

- Szarego człowieka, gdyby dorwali, toby go tak zgnoili - mówi oburzony mieszkaniec Jelcza. - Komuś wolno wszystko a innemu nic - dodaje. W podobnym tonie wypowiadają się inni mieszkańcy miejscowości.

Burmistrz ma 7 dni na odwołanie od wyroku. Uprawomocnienie się werdyktu oznacza dla burmistrza odwołanie ze stanowiska.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje