Samochód wjechał w przystanek

W grupę ludzi stojących na przystanku autobusowym w miejscowości Radogoszcz (Dolnośląskie) wjechał samochód osobowy. W wyniku zdarzenia jedna osoba zginęła, a trzy inne osoby zostały ranne.

74-letnia kobieta zmarła, potrącona w poniedziałek przez kierowcę, który wjechał w grupę osób stojących na przystanku autobusowym Dwie osoby trafiły do szpitala. Droga w miejscu wypadku jest zablokowana.

Reklama

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem osobowym około 30-letni mężczyzna jechał z nadmierną prędkością na trasie, gdzie jest ograniczenie do 40 km/h.

- Kierowca na łuku drogi prawdopodobnie stracił panowanie nad samochodem, zjechał na przeciwległy pas jezdni, a następnie wjechał w przystanek, na którym stały trzy kobiety. Dwie z nich, w wieku około 50 lat, trafiły do szpitala z ogólnymi potłuczeniami - powiedział oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu nadkom. Ryszard Podbucki.

Jak ustalono na miejscu zdarzenia, kierowca samochodu był trzeźwy. Ponieważ jest on żołnierzem zawodowym, sprawą oprócz policji i prokuratury, zajmie się też Żandarmeria Wojskowa.

Droga wojewódzka nr 357 jest w tym miejscu zablokowana. Objazdy poprowadzono przez miejscowość Gierałtowice.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje