Towarzystwo znów buduje

1000 nowych mieszkań wybuduje Wrocławskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Powstaną w Leśnicy i na Brochowie. To dobra wiadomość dla tych, których nie stać na kredyt mieszkaniowy.

Chętni na TBS będą mogli zapisywać się po wakacjach. Mieszkania mają być gotowe w 2009 roku. - Biorąc pod uwagę to, jak rosną ceny mieszkań we Wrocławiu, TBS-y są dla wielu ludzi jedyną szansą na własne cztery kąty - mówi Kazimierz Fiurst, prezes TBS-Wrocław.

Reklama

Na razie nie wiadomo dokładnie, ile trzeba będzie zapłacić za możliwość mieszkania w nowych TBS-ach. - Jesteśmy organizacją non profit, co oznacza, że do faktycznych kosztów inwestycji nie doliczamy własnego zysku i żadnych prowizji.

Koszt każdego lokalu zależy od cen materiałów i usług budowlanych, a te ciągle się zmieniają - dodaje prezes Fiurst. Właścicielem nie będziesz Towarzystwo może budować korzystnie również dzięki temu, że nie dotyczą go rosnące ceny gruntów. Ziemie pod inwestycje przekazuje mu bezpłatnie gmina Wrocław, która jest jego stuprocentowym udziałowcem.

Jedna trzecia pieniędzy potrzebnych na budowę mieszkań w TBS-ie pochodzi z wkładów partycypacyjnych, uiszczanych przez przyszłych najemców. Reszta - z nisko oprocentowanego kredytu z Banku Gospodarstwa Krajowego.

Najemcą mieszkania w TBS-ie staje się osoba, która wpłaci tzw. wkład partycypacyjny - około 30 proc. wartości mieszkania. Przed zamieszkaniem w nowym lokum trzeba też uiścić kaucję - równowartość 12-krotnego miesięcznego czynszu. 50-metrowe mieszkanie to koszt 66 tys. zł. Kwoty są rzeczywiście kuszące, ale trzeba pamiętać, że najmując takie mieszkanie nigdy nie staniemy się jego właścicielem.

Mieszkania nie można sprzedać, wynająć ani wykupić na własność. - Ale można w nim mieszkać dożywotnio. Lokator, który opłaca czynsz i dba o mieszkanie nie musi się obawiać tego, że ktoś pewnego dnia każe mu się wyprowadzić - uspokaja prezes Fiurst. - Osoba, która chce się całkowicie wycofać z TBS, nie straci pieniędzy.

Zwrócimy jej wkład i kaucję. Oczywiście będą to kwoty po waloryzacji - dodaje. Trzeba tylko zawiesić obrazki Maryla Rusinowska w TBS mieszka od dwóch lat. - Mam 34-metrową kawalerkę. Miesięczny czynsz to około 400 złotych - opowiada. - Na początku wpłaciłam 30 tys. zł. Resztę, czyli około 20 tys., spłacam w czynszu - dodaje. Maryla jest ze swojego lokum zadowolona. - Najlepsze jest to, że dostałam nowiutkie mieszkanie całkowicie urządzone. Była cała armatura, podłogi, kafle, listwy przy podłogach i kontakty. Była nawet kuchenka gazowa. Pozostało mi tylko powiesić obrazki - śmieje się. Dawniej czynsze w TBS-ie były wyższe niż te w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych. Obecnie są porównywalne - między 7,2 a 9,6 zł za metr kw. Do tej pory TBS wybudowało już we Wrocławiu około tysiąca mieszkań m.in. przy ulicach: Kamieńskiego, Falzmanna, Krzywoustego, Krępickiej, Dolnobrzeskiej, Brzezińskiej, Górniczej.

Agnieszka Korzeniowska

agnieszka.korzeniowska@echomiasta.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje