Wrocław gra moją muzykę?

Nie znamy klasyki, nie chodzimy do filharmonii i opery, a nasza wiedza o muzyce jest znikoma.

Studenci zarządzania Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu przeprowadzili badania na temat wiedzy o muzyce wśród wrocławian. Okazało się, że wyniki ankiet są zatrważające.

Reklama

O ile respondenci twierdzili, że muzyka na co dzień jest im potrzebna, to większość wykazała katastrofalny brak wiedzy o tej dziedzinie sztuki. Muzyki słuchamy w każdych warunkach i o każdej porze dnia. Towarzyszy nam w pracy i w domu, a także gdy się przemieszczamy - wtedy korzystamy z odtwarzaczy - mp3, mp4 i radia. Jej główna rola to ochrona przed hałasem, często też służy jako tło. - Człowiek bez dźwięków nie może żyć - potwierdza te dane prof. Grażyna Światowy, pod przewodnictwem której odbywały się badania.

150 studentów przeprowadziło 2041 ankiet wśród wrocławian ze wszystkich grup wiekowych. Raport o nazwie "Wrocław gra moją muzykę" trafi do wrocławskiej filharmonii.

Poziom wiedzy muzycznej jest w naszym mieście bardzo niski. Respondenci twierdzili, że to głównie wina mediów, które zbyt rzadko informują o różnych wydarzeniach muzycznych. Przyznali także, że woleliby większe zróżnicowanie imprez. - Problemem jest powszechne przyzwolenie na analfabetyzm muzyczny. Najczęściej ludzie tłumaczą się, że słoń im na ucho nadepnął. Niestety, ale nie jest wstydem przyznanie się do braku wiedzy w dziedzinie muzyki klasycznej - ubolewa Andrzej Kosendiak, dyrektor artystyczny Filharmonii Wrocławskiej.

Przełomem może stać się Narodowe Forum Muzyki, którego budowa trwa. Będą się tu odbywały koncerty rozmaitych gatunków muzycznych: od klasyki, poprzez jazz do rocka i kapeli, które lubią najmłodsi.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje