Wstyd na całą Polskę

No i klops. Nie dość, że długo musieliśmy czekać na otwarcie ronda przy pl. Grunwaldzkim we Wrocławiu, to jeszcze tabliczki z jego nazwą przez kilka dni wisiały tam z błędem ortograficznym. Widniał na nich napis "Rondo Regana".

Zauważyliśmy to w zeszłą środę. Na rondzie pojawiły się urocze niebieskie tablice z kompromitującym błędem w pisowni.

Reklama

W pierwszym odruchu zrobiliśmy to, co zrobiłby każdy wrocławianin. Zadzwoniliśmy do profesora Jana Miodka. - Rondo Regana? Oj, to źle jest. Musi być Reagana. Tego nazwiska nie możemy przerobić po swojemu. Podobnie jest z Rooseveltem czy Churchillem. Musimy zachować oryginalną pisownię - tłumaczy wrocławski językoznawca. - Nie mam pojęcia, jak można wpaść na pomysł, by pisać Regan - dodaje profesor.

Ktoś wiedział lepiej

Sprawdziliśmy. Niestety wszystko wskazuje na to, że nasi urzędnicy nie mają bladego pojęcia, jak się pisze nazwisko znanego amerykańskiego prezydenta. W uchwale Rady Miasta z 19 października jak wół stoi: Rondo Regana. Nazwisko jest napisane poprawnie tylko w załączniku do uchwały. Jak to się stało? - No cóż - mówi smutnym głosem Andrzej Nyc, który w biurze geodety odpowiada za numerację porządkową oraz nazewnictwo ulic i przygotowywał projekt tej uchwały.

- Wiem o tym błędzie. Ja w projekcie uchwały napisałem dobrze. Jak to się potem stało, że poszło z błędem? Nie wiem - tłumaczy Nyc. Zadzwoniliśmy więc do ówczesnego szefa radnych Grzegorza Stopińskiego (wtedy PiS, dziś radny w Klubie Rafała Dutkiewcza), z pytaniem czy pamięta jak to było z tym "Reganem". - Niestety, nie pamiętam. Zupełnie. Nie chce mi się wierzyć, że przegłosowaliśmy uchwałę z takim błędem - mówi Stopiński. - Jeśli jednak tak się stało, to biję się w piersi - mówi.

Ojejku! Błąd!

O "Regana" pytaliśmy dalej. Kolejny telefon wykonaliśmy do obecnej szefowej radnych Barbary Zdrojewskiej (PO). - Pani Barbaro, jak się pisze Reagan? - zapytaliśmy. Zdrojewska szybko zorientowała się, że coś nie gra: - Ojejku, a co? Jest błąd?! - zapytała. Kiedy przedstawiliśmy jej sytuację, nie ukrywała, że jest załamana. - Sprawdzę to - obiecała. Kilkanaście minut później oddzwoniła, ale już w lepszym humorze. - Wszystko sprawdziłam. Sprawa wygląda tak, że radni poprzedniej kadencji na pewno głosowali uchwałę, w której nazwisko prezydenta Stanów Zjednoczonych było napisane poprawnie - mówi.

- Prawdopodobnie błąd wkradł się dopiero, kiedy urzędnicy biura rady przepisywali treść uchwały do dokumentów. Dlatego na stronie internetowej też jest nazwisko z błędem - tłumaczy Barbara Zdrojewska. Szefowa miejskich rajców dodaje, że już jest przygotowywane specjalne obwieszczenie, które błąd naprawi i w internecie też będzie właściwa nazwa.

To była sugestia

Niemniej jakoś tak się złożyło, że firma Zaberd i tak powiesiła tablice z bykiem ortograficznym, który aż bije po oczach. To zadziwiające, bo ZDiUM wysłał dokumentację, w której, mimo wszystko, Reagan było napisane dobrze. - Możliwe jest, że błąd w pisowni powstał ze względu na sugestię, że jeżeli w Warszawie jest rondo Waszyngtona to we Wrocławiu może być rondo Regana. Oczywiście tekst na tablicy zostanie zmieniony na zgodny z pisownią i będzie rondo Reagana - mówi Monika Goniacz, kierownik marketingu z firmy Zaberd. Zdziwiliśmy się bardzo. - Jak to? Dostaliście poprawną pisownię i sami zmieniliście? - Proszę dzwonić do kierownika budowy - usłyszeliśmy. Skontaktowaliśmy się więc z Kazimierzem Manią, szefem budowy na rondzie. - Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie. Tablice zostały zdjęte. I będą powieszone nowe - powiedział załamanym głosem.

Majka Majewska:,

maja.majewska@echomiasta.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy