Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Ameryka - samotny żołnierz?

23 września Barack Obama po raz pierwszy od rozpoczęcia swojej prezydentury wystąpił na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W perfekcyjnie skonstruowanym przemówieniu poruszył wiele tematów. Odniósł się między innymi do kwestii bliskowschodniej, do proliferacji broni masowego rażenia i do zmian klimatycznych, każdemu z tych problemów poświęcając kilka minut przekonującej argumentacji.

Ameryka - samotny żołnierz?
AFP

Tylko jeden temat wyraźnie wydawał się "nie leżeć" amerykańskiemu prezydentowi, i pewnie dlatego - jak zauważył jeden z brytyjskich komentatorów - wspomniał o nim jakby mimochodem, szybko kończąc wątek. Tą drażliwą kwestią jest wojna w Afganistanie.

Do tej pory interpretacja tego konfliktu wydawała się nie budzić wątpliwości. W odróżnieniu od Iraku, była to "ta dobra wojna", wojna prowadzona z konieczności, mająca zagwarantować, że koszmaru takiego, jakiego 11 września 2001 roku doświadczyła Ameryka, nie zazna już nigdy nie tylko ona, ale też żaden inny naród ? pisze Rupert Cornwell z "The Independent". Interpretacja ta dała Obamie moralny mandat do podjęcia decyzji o wysłaniu do Afganistanu dodatkowych 21 000 amerykańskich żołnierzy, tak, by ich liczba osiągnęła przed końcem roku rekordową wielkość 68 000 ludzi.

Kilka dni temu okazało się, że stawka w tej grze jest o wiele większa. Dziennikarze "The Washington Post" dotarli do tajnego raportu dowódcy wojsk USA i NATO w Afganistanie, generała Stanleya McChrystala, który sytuację na froncie walki z terroryzmem ocenił w sposób nie pozostawiający złudzeń: albo Stany Zjednoczone wyślą na tę wojnę więcej żołnierzy, albo "zakończy się ona porażką". Więcej - to oznacza w tym przypadku od trzydziestu do czterdziestu tysięcy ludzi. Jak podjąć taką decyzję, kiedy nawet najbliżsi współpracownicy Obamy nie są zgodni co do kształtu afgańskiej strategii?

W Waszyngtonie głośno mówi się o konflikcie opinii pomiędzy sekretarz stanu Hillary Clinton i wiceprezydentem Joe Bidenem. Clinton uważa, że wojna z terroryzmem musi być wojną totalną, a amerykańskie wysiłki powinny koncentrować się również na zapobieganiu potencjalnej rebelii, jaką mogą wzniecić talibowie, by zdestabilizować kraj. To pogląd zbliżony do stanowiska generała McChrystala. Wiceprezydent opowiada się za chirurgicznymi akcjami wymierzonymi w pojedyncze komórki Al-Kaidy, do czego potrzeba zdecydowanie mniej żołnierzy, niż w przypadku pierwszej opcji.

Administracja Obamy uważnie studiuje 66-stronicowy raport McChrystala, ale presja jaką odczuwa jest coraz większa. Tylko najwięksi optymiści wierzą dziś, że wojna w Afganistanie może zakończyć się pełnym sukcesem (o ile takie wyrażenie nie brzmi paradoksalnie w kontekście tego konfliktu). Amerykańskie media na wyścigi wynajdują paralele pomiędzy Afganistanem i Wietnamem. Jednak nawet gdyby tego nie robiły, walka z Al-Kaidą powoli osiąga podobny do Wietnamu status narodowej traumy. Gdy dodać do tego jeszcze tragiczne pod względem strat w ludziach letnie miesiące i przeniesienie się działań wojennych na terytorium Pakistanu, impas staje się jeszcze bardziej oczywisty.

Przemawiając do Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Obama zaapelował, by świat nie oczekiwał od Ameryki samotnej walki z globalnymi problemami. Nie ulega wątpliwości, że na wielu frontach USA mają pełne prawo oczekiwać wsparcia od międzynarodowej społeczności. Ale w Afganistanie to Ameryka musi wyznaczyć kurs, by inni mogli za nią podążyć - piszą Michael Shear i Dan Balz z "The Washington Post". Z odpowiedzialności za losy tej wojny nikt nie zwolni Obamy.

Więcej na ten temat w prasie brytyjskiejamerykańskiej.

Katarzyna Kasińska

Czytaj też:

ONZ wzywa do rozbrojenia nuklearnego

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
żołnierze,
Barack Obama,
ONZ,
wojna,
samotny,
Ameryka,
Afganistan

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 61%
  • nie 39%
Ocen: 11
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 

  • KO0MENTARZ (1)
    (2009-10-01 11:32)
    ~REMEK

    AMERYKA-USA- JEST MILTARNIE KRAJEM ZA SŁABYM DO POKONANIA ROSJI LUB CHIN SAM NA SAM.IRAN MA RAKIE...

    • Remek pokonaj talibów własnymi
      (2009-10-01 12:05)
      ~Real True

      rękoma.POwodzenia życzę,Co do potencjału militarnego Można wygrać wojnę w 2 tygodnie,ale nie pok...

  • Bieda zrodziła komunizm ,bieda rodzi..
    (2009-09-27 20:08)
    ~Henryk

    Fundamentalizm islamski.Skorumpowane rządy nie są zdolne
    do głębokich reform.Fundamentalizm rodzi...

  • Ameryka - samotny żołnierz?
    (2009-09-25 10:10)
    ~letter fighter

    nie, odosobniony imperialista

  • Alez skad.
    (2009-09-24 23:39)
    ~Nieprawdaz?

    Ameryka ma poparcie ze strony braci starozakonnych rozsianych po calym swiecie no i oczywisci w I...

  • Ameryka- samotny terrorysta i morderca STOP NWO (5)
    (2009-09-24 18:29)
    ~świadomośćJestBl...

    chyba inaczej powinien byc zatytułowany ten wasz artykół,gdybyscie naiwni ludzie pofatygowali sie...

  • usa to jest kraj bezwzglednych
    (2009-09-24 22:10)
    ~Lsw

    zbrodniarzy wojennych i ludobojcow. A te ich ,,wojny z terrorem,, oparte na zadnych dowodach tylk...

  • Ta bezwzgledna, niczym nieuzasadniona inwazja
    (2009-09-24 22:05)
    ~Ls

    hitlerowskopodobnego typu w Afganistanie jest juz przegrana nawet jakby doslali tam nawet milion ...

  • Samotny
    (2009-09-24 21:24)
    ~gazu

    golem, nie całkim jeszcze ma małe nie uzbrojone golemiki dolarczyki.

  • Dziwna logika
    (2009-09-24 21:05)
    ~Maruda

    Zamachu 11 września dokonali Saudyjczycy, a nie Afgańczycy. Jednak przywódca duchowy Saudyjczyków...

  • Moje kochane przyglupy z Ameryki zreszta. (11)
    (2009-09-24 17:18)
    ~USA

    Muzulmanow jest 1.5 miliarda. Macie przerabane.

  • Obama marionetka szaleńców !!!
    (2009-09-24 20:10)
    ~JaNum

    Zbyteczne nawijanie makaronu na uszy.Zorganizowali i przeprowadzili akty terroru zabijając tysiąc...

  • Bardzo...
    (2009-09-24 19:39)
    ~KubuśFatalista

    ... dobry artykuł. Trafna analiza. To ciekawe, że już nawet amerykańskie dzienniki nie żywią złud...

  • jesteśmy
    (2009-09-24 18:46)
    ~Rzemieślnik

    A my już tu w Afghanie jesteśmy - VI zmiana.

  • 68 000 zolnierzy w awganistanie co powiecie na to
    (2009-09-24 18:30)
    ~kr0026

    ze amerykanie gromadza taka armie kolo rosji nie po to zeby walczyc z wiesniakami w gorach ale ro...


Informacje dodatkowe