- Chiny domagają się, by strona amerykańska poważnie wzięła pod uwagę ich stanowisko oraz podjęła wiarogodne kroki w celu naprawienia szkód i konkretne środki na rzecz rozwoju zdrowych stosunków chińsko-amerykańskich - oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Qin Gang.
Mimo kilkukrotnych ostrzeżeń Pekinu Obama przed ponad godzinę rozmawiał w ostatni czwartek z dalajlamą w Białym Domu. Władze w piątek wezwały ambasadora USA w Pekinie, by wręczyć mu formalny protest.
74-letni obecnie dalajlama, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1989 r., od 1959 r. przebywa na wygnaniu w Indiach.
Chociaż dalajlama nie wzywa do niepodległości Tybetu, a tylko upomina się o prawa dla Tybetańczyków, Pekin uważa go za niebezpiecznego separatystę i wywiera naciski na przywódców państw, aby się z nim nie spotykali.








~USA
moga sie dobrze wygiac i pocalowac sami siebie w d..... USA to nie Europka. :)
~USA
potopicie.
~Antoni
Jak tylko Chińczycy naprawią szkody wyrządzone w Tybecie w czasie ich okupacji tj. Zburzenie praw...
~dd_heretyk
A co? Dalajlama połamał krzesła, czy co?
~Ven
aby obłaskawić Chinczyków. Spotkanie było nieoficjalne, bez kamer,bez mediow, nawet nie w gabine...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »