Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Dlaczego Szwajcaria odmówiła ekstradycji Polańskiego?

Szwajcarskie władze odmówiły wydania Stanom Zjednoczonym Romana Polańskiego, gdyż przestał już on być zakładnikiem napiętych relacji między Waszyngtonem a Genewą - twierdzi francuski dziennik "Liberation".

Roman Polański na zdjęciu z 2006 roku
Roman Polański na zdjęciu z 2006 roku /AFP

Gazeta, komentując poniedziałkową decyzję Szwajcarii o wypuszczeniu na wolność reżysera, zauważa, że nie byłaby ona możliwa, gdyby nie nowy "klimat zaufania" w relacjach między obu krajami. Dziennik przypomina, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej w momencie zatrzymania reżysera we wrześniu 2009 roku.

Więcej na ten temat

  • Szwajcaria nie wyda Romana Polańskiego USA, które oskarżają reżysera o seks z nieletnią w 1977 roku. Uchylono również ograniczenie wolności wobec niego - podała w Bernie szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf. więcej »

"Szwajcaria i USA starły się wtedy bardzo mocno w sprawie tajemnicy bankowej. Amerykański wymiar sprawiedliwości domagał się wówczas (od Genewy) listy nazwisk tysięcy grzeszników podatkowych, którzy ukryli swoje majątki w Szwajcarii. Choć nigdy nie ustalono najmniejszego bezpośredniego związku między obu sprawami, można przypuszczać, że szwajcarska gorliwość w zatrzymaniu Polańskiego nie była wolna od chęci udowodnienia, że tamtejszy wymiar sprawiedliwości potrafi 'współpracować', jeśli to tylko konieczne" - pisze gazeta.

"Liberation" powołuje się na opinię "środowiska prawniczego z Zurychu", według którego "Szwajcaria, zatrzymując Polańskiego, chciała zyskać na czasie, aby doprowadzić do końca negocjacje podatkowe z Waszyngtonem" - podkreśla dziennik.

Jego zdaniem, uwolnienie reżysera jest na rękę Szwajcarom także dlatego, że rozwiązuje wewnętrzny spór między ich ministerstwem kultury - które zaprosiło Polańskiego na tamtejszy festiwal filmowy, a ministerstwem sprawiedliwości - które poleciło go wtedy aresztować.

Główne francuskie dzienniki donoszą obszernie o wypuszczeniu na wolność twórcy "Pianisty", pisząc m.in. o jego najbliższych planach zawodowych. "Le Figaro" twierdzi, że reżyser zamierza wkrótce w Paryżu zająć się filmową adaptacją sztuki francuskiej pisarki Yasminy Rezy "Dieu de carnage".

Z kolei "Le Parisien" przypomina o wielu miesiącach spędzonych przez Polańskiego w jego - jak to ujmuje gazeta - "złotej klatce" - w areszcie domowym w Gstaad. Dziennik odnotowuje, że w tym czasie odwiedziło go wiele osób, m.in. jego przyjaciel pisarz i filozof Bernard-Henri Levy czy piosenkarz Johhny Hallyday z żoną Laeticią, także posiadający willę w Gstaad.

Levy wspomina w "Le Parisien": "Gdy widziałem go ostatni raz (w Gstaad), miesiąc temu, przyjechali do niego jego kuzyni z Krakowa. Spędziliśmy razem niezwykle poruszające, pełne emocji popołudnie".

Zobacz: Raport specjalny o Romanie Polańskim

Forum: Polański na wolności. Dlaczego?

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
liberation,
Gstaad,
sprawiedliwość,
polanski,
forum,
dziennik,
Szwajcaria

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 47%
  • nie 53%
Ocen: 38
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe