Francja w reakcji wezwała reżim Baszara el-Asada, by niezwłocznie wstrzymał ataki na Hims i zapewnił bezpieczny dostęp pomocy medycznej dla ofiar ostrzału.
W sprawie bombardowania wypowiedział się prezydent Francji Nicolas Sarkozy. - To pokazuje, że już wystarczy, że ten reżim musi odejść i nie ma żadnego powodu, by Syryjczycy nie mieli prawa (...) do swobodnego decydowania o swoim losie - oświadczył Sarkozy.
Szef francuskiej dyplomacji Alain Juppe oznajmił, że zwrócił się do rządu Syrii, by bezzwłocznie wstrzymał ataki i respektował swoje zobowiązania międzynarodowe. - Poprosiłem naszą ambasadę w Damaszku, by zażądała od władz syryjskich umożliwienia bezpiecznego transportu pomocy medycznej dla ofiar, przy wsparciu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża - powiedział minister.
Dodał, że wezwał ambasador Syrii we Francji, by przekazać jej potępienie Paryża dla działań władz syryjskich. - Francja jest zdeterminowana bardziej niż kiedykolwiek, by zakończyć dzikie represje, jakich naród syryjski doświadcza co dnia - oświadczył Juppe.
Zabici w środę dziennikarze to Marie Colvin, pracująca dla brytyjskiego "Sunday Timesa", i fotoreporter Remi Ochlik. Oboje byli doświadczonymi korespondentami wojennymi. Jeden ze świadków powiedział agencji Reutera, że pocisk uderzył w dom dziennikarzy, w chwili gdy ci próbowali z niego uciec. W budynek uderzyło ponad 10 pocisków rakietowych.
Dzielnica Baba Amro jest celem nieprzerwanych ataków sił rządowych od 3 lutego.
44-letnia Colvin została zapamiętana jako nieustraszona reporterka, która straciła oko, gdy została ranna szrapnelem na Sri Lance w 2001 roku. Po tym ataku Amerykanka często występowała publicznie z czarną przepaską na oku.
Urodzony we Francji w 1983 roku Ochlik ostatnio fotografował rewolucje w Tunezji, Egipcie i Libii. Pierwszym konfliktem, który relacjonował, był konflikt na Haiti; Ochlik miał wtedy 20 lat.
Ponadto co najmniej dwoje innych zagranicznych dziennikarzy zostało rannych. Jedna z nich, Amerykanka, jest w bardzo ciężkim stanie - poinformowali działacze z Hims.
Właśnie na Hims, trzecim co do wielkości mieście Syrii, koncentrują się w ostatnich tygodniach ataki sił rządowych. Od 3 lutego, gdy wojsko wierne Asadowi rozpoczęło ofensywę na miasto, zginęło w Hims kilkaset osób.
Ponadto obrońcy praw człowieka poinformowali w środę, że żołnierze i członkowie milicji lojalnych wobec Asada schwytali, a następnie zastrzelili 27 młodych mężczyzn w trzech wioskach na północy Syrii.
Mężczyźni, wyłącznie cywile, zginęli we wtorek wieczorem od strzałów w głowę lub klatkę piersiową we własnych domach lub na ulicach. Do ataków doszło we wsiach Idita, Iblin i Balszon w prowincji Idlib, graniczącej z Turcją.
Organizacja Syryjska Sieć na rzecz Praw Człowieka podała w oświadczeniu, że siły Asada "tropiły cywilów w tych wioskach, po czym ich aresztowały i bez wahania zabijały". - Zabijany był każdy, kto nie zdołał uciec - poinformowano. Obrońcy praw człowieka podali, że tylko jeden młody mężczyzna przeżył masakrę, za którą "odpowiedzialność ponosi zwierzchnik sił zbrojnych Baszar el-Asad".
W środę Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że od wybuchu antyreżimowej rewolty w marcu 2011 roku zginęło w Syrii ponad 7,6 tys. ludzi. Wśród nich jest około 5540 cywilów, prawie 1700 żołnierzy i członków służb bezpieczeństwa i blisko 400 dezerterów - sprecyzował szef Obserwatorium, Rami Abdel Rahman.










~naga prawda
tyle!!! terroryści usmansko usraelscy robia swoje!!!!koszmar! I tak macie "z głowy" to ...
~ha,ha
przez TVN i gazetę wymiotną!!!
~ptasiek
co te oszustwa i komu na co potrzebne?
~Bart
bandytow ktorzy morduja wlasny narod aby tylko utrzymac sie przy obfitym korycie POdobnie jak w ...
~Mikołaj
taka,która pcha się nachalnie tam gdzie ją nie chcą!Szukają sensacji i myślą,że im wszystko woln...
~*
zdają relację we wszechświecie
~hasad
Grupa Bilderberga?Czy są tam złoża ropy i innych dóbr?
~t4d
doświadczonych i dyletantów.Ale woli raczej tych doświadczonych...gdzie leźli?
~psyt
co sie narażają
Hims od wielu tygodni było ostrzeliwane.Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą.
~arturo
istnienie ryzyka utraty przez Syrię suwerenności z racji zaangażowania zewnętrznych sił w działa...
~arturo
~Z ukosa
tam pachali? Ich miejsce było w Ameryce i Francji, a nie w Syrii. Co chcieli, to mają.
~Tamara
agent i trzeba się cieszyć ze zginął, wy POpaprańcy
~siaku
~pl
wschodzie ... na odwet ruszy armia izraelska
~prawdziwy patriota
- "Czy musiało do tego dojść? Widocznie musiało skoro doszło". Niestety to jest ryzyko wkalkulow...
~polak
pracodawcy. Wiek 20 lat i 10-letnie doświadczenie zawodowe.
~a.
'niewinnych' cywili, tyle, że opłacanych przez CIA
~kur
~ja
~Duńczyk
~zgredek
czujny,rób to w parku.
~Saleen
takie tajne - a każdy Polak wie, kto jest ich agentem...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »