Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

« wróć do informacji

Dotychczasowe DKP - kołem Stronnictwa Demokratycznego

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • W Krakowie żałosny stan Stronnictwa
    (2009-10-29 13:46)
    ~rozżalony ideowiec

    Demokratycznego liczącego tu onegdaj ok. 5000
    członków, jest głównie wynikiem "skoku na kasę"
    jaki zrobili po stanie wojennym jego zawodowi
    działacze – hieny żerujące przez ostatnie
    dziesięciolecia na dogorywającym SD ( a już na
    całego od czasu śmierci b. przewodniczącego
    Krakowskiego Komitetu SD prof. Jana J.)
    Półinteligenci, ale przy tym szczwani partyjni
    wyjadacze, żeby nie musieć odejść z ciepłych
    posadek piastowanych z nadania SD i splamić się
    uczciwą pracą, czym prędzej zlikwidowali
    demokratyczne struktury tej partii ( tzw. koła
    itp.) zastępując je konwentyklem swoich wasalnych
    działaczy. W ten sposób wyeliminowali
    demokratyczne wybory i jakąkolwiek niezależną
    wewnętrzną kontrolę, dysponując odtąd pełnią
    samozwańczej władzy. Jak już dostatecznie
    zniszczono Stronnictwo Demokratyczne (pozbywając
    się zarazem jego uczciwych członków, nie
    akceptujących takiego stanu rzeczy), to przyszła
    kolej na ostateczny skok na jego majątek. Dzięki
    temu aż do dzisiaj mogli bezczelnie pasożytować na
    przejętym i administrowanym przez siebie majątku
    SD, rozpoczynając proceder od wynajęcia połowy
    budynku bankowi.
    Trzeba tu dodać, że nieruchomość w Krakowie
    była przynajmniej nabyta uczciwie - SD odgrywało w
    końcu w PRL-u niechętnym "prywaciarzom" ważną rolę
    legalnego obrońcy i zarazem forum dla drobnej
    wytwórczości, rzemiosła itp., za co krakowskie
    rzemiosło wykupiło dla niego na siedzibę
    dzierżawiony już wcześniej przez SD pałacyk przy
    ul. Batorego 14.
    Zważywszy to wszystko, Krakowska Izba
    Rzemieślnicza powinna wraz z Cechami
    Rzemieślniczymi ostro wystąpić o zwrot pałacyku,
    gdyż pasożytniczy układ który już od bardzo dawna
    nie reprezentuje ich interesów chce ostatecznie
    ten dar sprzeniewierzyć sprzedając go na cele nie
    mające nic wspólnego z interesem środowisk jego
    fundatorów.
    Na marginesie dodam pewną ciekawostkę -
    mianowicie w pałacyku tym znajduje się oryginalny
    witraż autorstwa samego Stanisława Wyspiańskiego (
    o ile we wspomnianym niechlubnym okresie też nie
    został już ukradziony jako np. „przypadkowo
    zniszczony” itp.)


Dodatki

Przegląd prasy


Informacje dodatkowe