Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Gowin: Na śmierć ludzkich istnień się nie zgodzę

... bo ta zmiana przejdzie na pewno, to mówi nawet szef klubu.

Zobaczymy, zobaczymy, nie przesądzałbym tutaj niczego.

A co pan zrobi, jeśli pańska partia dopuści do powstawania zarodków nadliczbowych?

To jest właśnie moje non possumus, dlatego że to oznacza zgodę na śmierć tysięcy ludzkich istnień rocznie i na to na pewno się nie zgodzę.

Tylko co pan wtedy zrobi panie pośle?

Myślę, że wtedy projekt, który ja proponuję, zostanie zgłoszony jako projekt mniejszości.

Nie będzie tak, że pan uzna, że Platforma jest jednak dla pana zbyt liberalną partią i pan nie widzi dla siebie w niej miejsca?

Nie, nie. To w ogóle jest scenariusz, którego proszę nie brać pod uwagę, dlatego że dzisiaj Polska stoi wobec ogromnych wyzwań w sferze gospodarczej i zachowanie spoistości koalicji rządowej, poszczególnych partii to jest kwestia elementarnego obowiązku wszystkich polityków. Na pewno w sprawie in vitro będziemy się różnić, będziemy się spierać, ale nie damy się podzielić.

Ale projekt z zarodkami nadliczbowymi to nie będzie projekt Jarosława Gowina.

To na pewno nie będzie projekt Jarosława Gowina, na pewno będę przeciwko każdemu takiemu projektowi głosował.

"Kazimierz Marcinkiewicz byłby znakomitym kandydatem na prezydenta Polski w 2010 roku" - panie pośle, patrząc na najgłośniejszy rozwód polskiej polityki, powtórzyłby pan te słowa i dziś?

To były słowa, które wypowiedziałem dosyć dawno temu.

Dlatego pytam, czy pan by je dzisiaj powtórzył.

Ja myślę, że Kazimierz Marcinkiewicz dzisiaj musi uporządkować swoje życie jakoś, na nowo ustalić priorytety. Przypuszczam, że w tych priorytetach nie będzie w najbliższym czasie zajmowania się polityką.

Ale czy Kazimierz Marcinkiewicz, rozwodzący się na oczach świata, traci szanse na to, by wspinać się na polityczne szczyty?

Jeżeli pan mnie pyta o polityczne skutki jego decyzji - na pewno dla jego wizerunku one nie są korzystne.

Pan by przełknął rozwiedzionego Marcinkiewicza w roli premiera na przykład Platformy?

To w ogóle w tej chwili nie wchodzi w grę.

A kandydata Platformy na prezydenta?

Nie wchodzi to w grę tym bardziej.

Dlatego że role są rozdane, czy dlatego że Marcinkiewicz się skompromitował?

Dlatego że Kazimierz Marcinkiewicz inaczej ustawił priorytety w swoim życiu i skoncentrował się na uporządkowaniu życia prywatnego. Można to oceniać tak lub inaczej, ja się powstrzymuję od wszelkich ocen, dlatego że publicznie takich kwestii nie należy w ogóle rozważać.

Ale pańskim zdaniem on w takiej sytuacji traci szansę na takie stanowiska w polskim życiu politycznym i publicznym?

Na pewno w perspektywie najbliższych wyborów prezydenckich - moim zdaniem - traci.

ródło informacji: RMF

więcej o:
Jarosław,
posłowie,
Jarosław Gowin,
wieś,
Kazimierz,
Kazimierz Marcinkiewicz,
kryzys,
Marcinkiewicz,
śmierć,
wywiady,
zapłodnienie in vitro

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 64%
  • nie 36%
Ocen: 23
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe