Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Graś: Sześciolatki pójdą do szkoły

Rozumiem, że premier przeprasza, rozumiem, że premier nie wie, rozumiem, że wicepremier nie wie, bo mają mnóstwo obowiązków. Ale przecież tam byli szeregowi posłowie. To oni nie mogli podpowiedzieć premierowi, że są głosowania?

Szeregowi posłowie również poniosą konsekwencje nieobecności w czasie głosowań w Sejmie.

Ale pytam o konsekwencje natury partyjnej. To znaczy, czy premier zmyje swoim szeregowym posłom głowę, że mu nie powiedzieli o tym głosowaniu.

Panie redaktorze, w tej sprawie naprawdę już wszystko powiedzieliśmy.

A często się tak dzieje, że premier przedkłada piłkę nad głosowania?

Nie.

Rzadko?

W ogóle.

Nigdy?

Nigdy.

Ja mam głosowanie: 12 lutego, godzina 21:06 i kogo na nim nie było? Też czwartek, wieczór. Tusk, Schetyna, Nowak, Drzewiecki, Graś - piłka też była?

Panie redaktorze, ja nie gram w piłkę.

A Drzewiecki, Nowak, Schetyna, Tusk? To przypadek, że nie ma ich w czwartek wieczorem w Sejmie?

Drzewiecki od bardzo dawna nie gra w piłkę. Pan minister Nowak ma kontuzję ciągle jeszcze nie do końca zaleczoną - też nie gra w piłkę?

Więc co wy robicie w czwartkowe wieczory, jak nie gracie w piłkę i nikogo z was nie ma w Sejmie?

Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków. Koniec kropka.

A co robicie, jak nie ma was ani na piłce, ani w Sejmie?

Musiałbym sprawdzić, co robiłem 12 lutego.

A mecz był chociaż warty tego całego zamieszania?

Ten ostatni?

Tak.

Każdy mecz jest warty, dlatego, że każdy mecz służy tężyźnie i kondycji fizycznej i podtrzymujemy premiera w dobrej kondycji, wysportowanego - ministrów również. Oczywiście o tę kondycję należy dbać poza głosowaniami.

A premier strzelił chociaż bramkę w tym meczu?

W tym meczu chyba nie.

Wynik tego meczu przeszedł do historii?

Chyba nie był to zbyt ciekawy mecz, skoro nikt nie jest nawet w stanie przypomnieć sobie, jakim się zakończył wynikiem.

I premier nie strzelił żadnej bramki? To mecz można uznać za stracony.

Padło dużo bramek, ale nic ciekawego się nie działo.

Hübner do parlamentu, Cimoszewicz do rady. Premier miał wczoraj jakąś ofertę dla Aleksandra Kwaśniewskiego? Bo też się z nim spotykał.

Wczoraj pan premier rozmawiał z panem prezydentem Kwaśniewskim o tym, jak on może się zaangażować w poparcie naszych kandydatów na te różne ważne stanowiska.

I tylko o tym? Nie chcecie go nigdzie wysłać?

Zwłaszcza jeżeli chodzi o pana marszałka Cimoszewicza. Wiadomo, że ma w europejskiej lewicy dużo znajomych i przyjaciół, więc takie wsparcie byłoby bardzo cenne. Nie było żadnej rozmowy o propozycjach stanowisk dla pana prezydenta Kwaśniewskiego.

I Kwaśniewski nie może liczyć na żadną ciekawą ofertę ze strony Platformy? Bo przyzna pan, że zagospodarowanie Kwaśniewskiego to byłby już historyczny triumf.

Pan prezydent Kwaśniewski - liczymy na to bardzo - włączy się w pomoc.

Włączy się. Ale to będzie pomagał Cimoszewiczowi, a ja pytam gdzie on pomoże w Platformie Obywatelskiej.

Panu Cimoszewiczowi i innym naszym kandydatom.

ródło informacji: RMF

więcej o:
grunt,
Sikorskiego,
cimoszewicz,
rzecznik rządu,
Drzewiecki,
Sikorski,
otoczenie,
prezydent,
mecz,
szkoły,
pani minister,
NATO,
minister,
sześciolatki,
edukacja,
Paweł Graś

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 8%
  • nie 92%
Ocen: 83
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe