Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Graś: Udowodnimy Kownackiemu, że kłamie

Dobrych pomysłów i dobrego stylu w ten weekend w ogóle zabrakło.

To nie jest dobra idea, żeby ujawniać dokumenty dyplomatyczne. Ale jeśli rzeczywiście trzeba będzie ujawnić ten dokument, tylko po to, żeby udowodnić panu Kownackiemu, że ma w kancelarii bałagan, i przez ten bałagan, przez niekompetencję swoją i swoich urzędników, nie poinformował pana prezydenta o stanowisku rządu, to wtedy być może. Tak jak ujawniliśmy notatki, których rzekomo miało nie być, bo przecież pamiętajmy, że najpierw pan Kownacki, pan Szczygło twierdzili, że w ogóle żadne materiały z MSZ-u do kancelarii nie dotarły. Jak okazało się, że dotarły, jak je ujawniliśmy, to teraz okazuje się, że znowu jest jakaś mityczna notatka.

Ujawnicie notatkę, czy nie?

Więc chociażby po to, żeby udowodnić po raz kolejny panu Kownackiemu, chyba szósty czy siódmy, że kłamie, po analizie prawnej w kancelarii premiera, jeśli nie będzie przeciwwskazań, to ją ujawnimy. Chociaż szczerze mówiąc, ujawnianie notatek z rozmów w cztery oczy między przywódcami państw jest mówiąc delikatnie dyskusyjne.

To teraz wróćmy jeszcze do tego nocnego telefonu. Był telefon prezydenta do któregoś z urzędników premiera?

Tak, pan prezydent dodzwonił się do pana ministra Arabskiego, który w tym czasie oczywiście nie przebywał z premierem, tylko przebywał w Gdańsku.

Zbigniew Chlebowski sugeruje, Janusz Palikot mówi wprost, że prezydent był "nastukany".

Ja nie rozmawiałem w nocy z panem prezydentem, więc nie mogę nic na ten temat powiedzieć.

Co mówi na ten temat Tomasz Arabski?

Proszę pytać pana ministra Arabskiego.

Pan minister Arabski nie spotyka się z dziennikarzami, więc pytam rzecznika rządu.

Do mnie dodzwonił się tylko oficer BOR-u, więc o tym mogę...

I co powiedział?

Szukał połączenia z panem premierem.

No i dlaczego premier nie oddzwonił? Dlaczego nie odebrał telefonu?

Po pierwsze oficerowie BOR-u są od ochrony, a nie od połączeń telefonicznych, to nie jest centrala telefoniczna.

Ale skoro szukają kontaktu z premierem, to chyba można oddzwonić.

Po drugie, naprawdę nie ma w sytuacjach alarmowych i kryzysowych problemów z dodzwonieniem się do pana premiera, skoro wiadomo, gdzie mieszka.

Ale to była sytuacja alarmowa i kryzysowa - szczyt NATO.

Pan premier mieszka w willi premierowskiej na ulicy Parkowej, tam gdzie poprzednio mieszkał pan premier Kaczyński, więc wystarczyło, żeby znaleźć w telefonie numer do rządowej willi.

Panie ministrze, dlaczego premier nie oddzwonił w nocy do prezydenta.

Bo nie było takiej potrzeby.

No może była.

Nie.

Ale skoro walczyliśmy o NATO, skoro walczyliśmy o Sikorskiego, skoro walczyliśmy o instalacje militarne?

Ale tę walkę przegraliśmy o godzinie 19:00. Więc o 1:00 nie było o czym rozmawiać.

Ale przecież premier tego nie wiedział o 1:00 w nocy. Skąd on to wiedział?

Dlatego, że pan premier był wcześniej w kontakcie zarówno z ministrem obrony narodowej, jak i z ministrem spraw zagranicznych. I miał relacje na bieżąco.

Ostatnie pytanie: jaka była wczoraj atmosfera podczas powrotnego lotu samolotem z Pragi?

W przedziale rządowym bardzo dobra.

Ale premier z prezydentem rozmawiali ze sobą?

Nie, pan prezydent przebywał w swojej prywatnej części rządowego samolotu.

No, to pokazuje jaka była atmosfera. Rzecznik rządu Paweł Graś, dziękuję bardzo.

ródło informacji: RMF

więcej o:
rzecznik rządu,
Donald Tusk,
minister,
Sikorskiego,
szczyt,
atmosfera,
rasmussen,
prezydent,
NATO,
Paweł Graś,
wywiady

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 44%
  • nie 56%
Ocen: 39
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe