Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kaczmarek o więzieniach CIA

Pytam, ponieważ podejrzewam, że mogło być tak, że polski rząd, polskie władze po prostu oddały CIA we władanie pas lotniska i jakieś budynki, i tak naprawdę do dzisiaj w gruncie rzeczy nikt nie wie, co tam się działo.

Sądzę, że może postępowanie, które się w tej chwili toczy, co do którego musiało być uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa by je wszcząć, może na takie pytanie odpowie. Może być też tak, że to postępowanie zakończy się fiaskiem.

Pan w tym postępowaniu już został wezwany na świadka?

Nie. Z mediów się dowiedziałem, że mam być przesłuchany w tej sprawie. Czy tak będzie, to też czas zweryfikuje.

Rozumiem, że prokuraturze powie pan trochę więcej niż mnie?

Odpowiem na wszystkie pytania postawione przez prokuraturę.

A pańskim zdaniem, prezydent Kwaśniewski i prezydent Kaczyński dysponują taką wiedzą na temat więzień?

Chciałbym jako zwykły obywatel kiedyś posiąść wiedzę także na ten temat.

Czyli oni taką wiedzą dysponują. Ale rozumiem, że skoro jakieś notatki wywiadu były na ten temat, to ktoś jakąś wiedzę otrzymał.

Ale to pana słowa, panie redaktorze, i oparte na dziennikarskich informacjach.

A czy, pańskim zdaniem, gdyby rzeczywiście takie więzienia były, należałoby to przyznać?

Nam nie wyjdzie ten wywiad panie redaktorze, albowiem nawet gdybym posiadał jakąś wiedzę, to naprawdę, proszę mi wierzyć, zarówno potwierdzenie czy negacja jakiegoś faktu nie wypłynie ode mnie w sposób publiczny, bo tak nie może być. Nie możemy o tych sprawach rozmawiać w sposób publiczny, ponieważ to może nawet narażać na szwank Polskę jako kraj i obywateli w nim mieszkających.

A mamy się czego obawiać pańskim zdaniem?

Wie pan, mamy przykłady w bliskiej nam przecież Europie, w państwach, które może bezpośrednio z nami nie sąsiadują, ale gdzie były zamachy terrorystyczne i to gdzie ginęło wiele osób?

I stąd, jak rozumiem, to milczenie rządu, i prezydenta, i Janusza Kaczmarka.

To nie jest, panie redaktorze, coś, co się nie zdarzyło, nie zdarza. Wie pan, nawet pewne twierdzenia, które mogą padać w różnych rozmowach, mogą spowodować zagrożenie i trzeba mieć tego świadomość.

Co jest złego w nazwaniu człowieka śpiochem?

Wie pan, jeżeli długo śpi, to nic, ale jeżeli się do tego dodaje jeszcze...

Jarosław Kaczyński nazwał pana śpiochem, pan wytaczał mu proces.

To jest szereg wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, nazywającego mnie agentem, człowiekiem układu i wie pan, ja przez wiele miesięcy z uwagi na fakt, że z Lechem Kaczyńskim, a więc bratem Jarosława Kaczyńskiego, byłem w bardzo bliskich, przyjacielskich stosunkach, a jednocześnie Jarosław Kaczyński pełnił urząd premiera, miałem co do tego wielkie opory, żeby z takim pozwem pójść. Ale kiedy Jarosław Kaczyński raz po raz wypowiada się na ten temat, to rozumiem, że ma olbrzymią traumę, że poniekąd przeze mnie przegrał wybory, to w końcu taki pozew musiał być złożony.

Powie pan, co pan robił na 40. piętrze Mariotta u Ryszarda Krauzego?

Panu?

Tak.

Panie redaktorze, myślę, że kiedyś przyjdzie taki czas, natomiast...

Ale czy dzisiaj pan powie?

... natomiast, wie pan, bardzo trywialna rzecz: ja nigdy nie zaprzeczałem, że byłem w hotelu Mariott na 40. piętrze i tylko w takim zakresie mogę tutaj na potrzeby tego wywiadu to potwierdzić.

Były prokurator krajowy Janusz Kaczmarek, dziękuję bardzo.

Dziękuję również, pozdrawiam wszystkich słuchaczy.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
prokuratura,
kara więzienia,
Jarosław Kaczyński,
podejrzenie,
polski rząd,
Jarosław,
Zbigniew Ziobro,
nowek,
przestępstwa,
postępowanie,
RMF FM,
prokurator krajowy,
RMF,
śledztwo,
Kaczmarek,
Janusz Kaczmarek,
CIA

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 44%
  • nie 56%
Ocen: 14
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe