Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Klich: Jestem wybitnym ministrem

Andrzej Stankiewicz: Słyszał pan o eksperymencie moździerzowym w Afganistanie. Moździerz, z którego ostrzelano wioskę w Nangar Khel, niemal nie trafił w polskich saperów.

Agnieszka Burzyńska: Pocisk wylądował 900 metrów od celu, na dodatek mocno skręcił w bok. Co się dzieje?

Wszyscy wiemy, ze moździerz nie jest bronią rażenia precyzyjnego i dlatego są odchylenia od głównego kierunku.

Andrzej Stankiewicz: Czyli to działa na korzyść żołnierzy?

Tego typu testy działają niewątpliwie na korzyść żołnierzy z Nangar Khel.

Agnieszka Burzyńska: Bronisław Komorowski uważa, że trzeba przeprowadzić gruntowną kontrolę sprzętu używanego w Afganistanie i przygotowania całej misji przez poprzednią ekipę rządową. Będzie taka kontrola?

Robimy to na bieżąco. Myślę, ze koniec października - początek listopada to będzie dobry okres, żeby zamknąć poprzedni czas. I zrobić bilans otwarcia dla nowych naszych zadań w jednej już tylko prowincji Ghazni.

Agnieszka Burzyńska: Jak wypadły te kontrole?

Nic mi nie wiadomo o tym, żeby sprzęt, którym posługują się żołnierze, był w jakikolwiek sposób wadliwy.

Agnieszka Burzyńska: Z końcem października nie będzie w Iraku ani jednego polskiego żołnierza - to Pańskie słowa. Aktualne?

Jak najbardziej. Nie może być inaczej, zwłaszcza że już w ostatnich dniach czerwca będę przekazywał odpowiedzialność za całą prowincję w ręce Irakijczyków. Będzie to duża uroczystość, zamykająca politycznie naszą odpowiedzialność za cały region. Ostatni polski żołnierz opuści bazę Echo w połowie października. Musimy mieć jednak dwa tygodnie marginesu, żeby spełnić polityczną deklarację premiera Tuska bez żadnych zastrzeżeń.

Andrzej Stankiewicz: Jak pan zamierza zachęcić młodych ludzi, żeby ochoczo wstępowali do zawodowej polskiej armii?

Agnieszka Burzyńska: 1700 zł brutto ma ich skusić?

Jest cały system zachęt. Począwszy od wynagrodzeń, które już są w tej chwili wyższe. Żołnierze to dostrzegają, stan zadowolenia kadry jest wysoki. Żołnierz służby nadterminowej będzie zarabiał w przyszłym roku o 500 zł więcej, czyli 2200-2300 zł brutto. To oczywiście nie są kokosy, ale w porównaniu z zarobkami z zeszłego roku to jest wzrost o 100 proc.

ródło informacji: RMF

więcej o:
WSI,
MON,
Bogdan Klich,
weryfikacja,
Sikorskiego,
Stankiewicz,
burzyńska

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 37%
  • nie 63%
Ocen: 103
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe