Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Klich: Jestem wybitnym ministrem

Andrzej Stankiewicz: Czy jeżeli szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak powie "nie", to i tak rząd taką weryfikację będzie kontynuował?

Nie przewiduję złego scenariusza wydarzeń. Wierzę bardzo mocno w to, że przedstawiciele pana prezydenta zaakceptują taki model weryfikacji, który chcę zaproponować.

Agnieszka Burzyńska: No, nie sądzę. "Mamy do czynienia z degrengoladą prawa" - tak o pańskich poczynaniach mówi Zbigniew Wassermann. I twierdzi, że prezydent sam powinien napisać ustawę, co pewnie uczyni.

Nikt nie wywoła u mnie żadnej krytycznej reakcji w stosunku do samego pana prezydenta albo jego zaplecza. Z panem prezydentem chcę utrzymywać jak najlepsze stosunki i wierzę, że będzie zgoda.

Agnieszka Burzyńska: Spotka się pan w tej sprawie z prezydentem?

Jestem do dyspozycji pana prezydenta.

Agnieszka Burzyńska: Na razie Lech Kaczyński nie wyraził takiej ochoty?

Takiego sygnału nie odebrałem. Także nie odebrałem go podczas czwartkowej rozmowy z panem ministrem Stasiakiem. Rozmawialiśmy wyłącznie na temat współpracy polsko-ukraińskiej.

Andrzej Stankiewicz: Planuje pan może jakieś nowe nominacje generalskie?

Nie. Ja swój głos w tej sprawie wypowiedziałem. Piętnaście propozycji nominacji zostało przeze mnie przedłożonych panu prezydentowi. Zaakceptował trzy spośród nich. Dwanaście świetnych kandydatur czeka. Ruch należy do pana prezydenta. Nie przewiduję zgłoszenia żadnych nowych.

Agnieszka Burzyńska: Często wpada pan w panikę?

Andrzej Stankiewicz: "Ilekroć w mediach pojawiają się krytyczne artykuły o MON, minister Klich wysyła do kierownictwa Platformy Obywatelskiej paniczne SMS-y z pytaniem czy ma się pakować" - to cytat z "Rzeczpospolitej".

To jakiś kompletny absurd!

Agnieszka Burzyńska: A boi się pan sierpniowej rekonstrukcji rządu?

W ogóle. Ponieważ zadania, które pan premier przede mną postawił sięgają horyzontu 2010 roku. Muszę przeprowadzić profesjonalizację, której dzień wykonania został określony na 1 stycznia 2010 r.

Agnieszka Burzyńska: Czyli jak się spotykacie, to pan premier poklepie pana po plecach mówiąc: "nie martw się, wszystko jest w porządku, pracuj dalej". Tak?

Co więcej, z dużą satysfakcją odnotowałem słowa pana premiera, że jestem wybitnym ministrem jego rządu.

Agnieszka Burzyńska: Dziękujemy bardzo.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
WSI,
MON,
Bogdan Klich,
weryfikacja,
Sikorskiego,
Stankiewicz,
burzyńska

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 37%
  • nie 63%
Ocen: 103
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe